Trwa ładowanie...
profesje
01-06-2010 11:21

A Ty pracujesz w zawodzie, o którym marzyłeś?

Zapytaliśmy 10 pracowników o to, kim chcieli zostać i czy zrealizowali swoje plany sprzed lat. A ty, czy wykonujesz swój zawód marzeń?

A Ty pracujesz w zawodzie, o którym marzyłeś?
d1j8tk3
  1. Tomasz, 26 lat, fizjoterapeuta, pracuje w prywatnej przychodni Zarabia prawie 6 tys. zł

- Chciałem być lekarzem, chirurgiem jak z serialu „Ostry dyżur”. I rzeczywiście w tym kierunku zmierzałem. Ukończyłem liceum o profilu biologicznym i wybrałem się na akademię medyczną, ale niestety nie dostałem się na wydział lekarski. Zostałem fizjoterapeutą i nie narzekam. To dobrze płatna, praca, miesięcznie zarabiam ok. 3 tys. zł, do tego wykonuję zabiegi na indywidualne życzenie pacjentów, to drugie 3 tys. zł. Ale jakiś sentyment do chirurgii pozostał, jakieś poczucie niespełnienia – mówi Tomek Rybczyński, mieszka w Gdańsku.

  1. Paweł, handluje biustonoszami na targowisku, ma 22 lata Zarabia od 2,5 tys. zł
d1j8tk3

- Miałem wiele marzeń, chciałem być policjantem, strażakiem, taksówkarzem. W szkole stwierdziłem, że zostanę najbogatszym człowiekiem świata i założę firmę. Nawet wziąłem kredyt i otworzyłem komis, ale nie udało się. Wspólnik mnie oszukał, teraz handluję bielizną. Jeszcze się odkuję, przede mną całe życie, pójdę jeszcze na studia menedżerskie – twierdzi Paweł Hetmann, z Krakowa.

  1. Grażyna, kioskarka, ma 49 lat Zarabia 1,5 tys. zł

- O kiosku nigdy nie myślałam. Chciałam być fryzjerką lub projektantką mody. Ukończyłam zawodówkę o profilu odzieżowym. W tym samym czasie poznałem mojego przyszłego męża. Wzięliśmy ślub, urodziły się dzieci. Gdy podrosły szukałam jakiejkolwiek roboty, sprzedawałam w sklepie rybnym, potem w mięsnym. Pamiętam jak ludzie sobie wydzierali towar z rąk w czasie komuny. Teraz jest spokój, cieszę się z tego kiosku, znam swoich klientów. Wiem, że ja już nic nie zmienię, myślę o dzieciach, chcę żeby się wyuczyły i były szczęśliwe – twierdzi Grażyna Biernat, Gorzów Wielkopolski.

  1. Weronika, ma 24 lata, stażystka w urzędzie miejskim Zarabia około 500 zł
d1j8tk3

- Każdy dzień jest makabryczny, ciągle robię to samo, praca jest nieciekawa, ale jestem na studiach administracyjnych i chcę je skończyć, muszę odbębnić praktyki. Na pewno nie będę urzędniczką, to najgorsza praca. Chciałabym być weterynarzem albo hodowcą koni. Na razie nic nie zrobiłam w tym kierunku. Chcę wyjechać za granice, zarobić i kupić stadninę – mówi Weronika, Gdynia.

  1. Wacław, ma 45 lat, urzędnik, pracuje w urzędzie stanu cywilnego Zarabia 2,3 tys. zł

- Lubię moją pracę, czuję się ważny, gdy mogę udzielać ślubów. Ludzie zawszę są wtedy piękni. Chciałem być leśnikiem i dobrze, że nim nie zostałem. Moja obecna praca jest dużo ciekawsza – opowiada Wacław, z Kalisza.

  1. Patrycja, ma 30 lat, sprzedawczyni w sklepie z artykułami erotycznymi Zarabia prawie 2 tys. zł
d1j8tk3

- Kto marzy, by sprzedawać wibratory? Jak każda dziewczynka chciałam być modelką albo piosenkarką. W podstawówce chciałam być sportsmenką, podobał mi się tenis, wyobrażałam sobie, że będę w tym najlepsza. Niestety na zajęciach sportowych mi nie szło, potem nie udało mi się zdać matury. Dlatego wylądowałam w tym sklepie, lepiej płacą niż w warzywniaku. Teraz chciałabym pracować jako grafik komputerowy, lubię Internet, nasz sklep działa też w sieci i szef chwali mnie za stronę, którą sama zaprojektowałam. Może jeszcze zrobię maturę – twierdzi Patrycja, Katowice.

  1. Janek, ma 67 lat, projektował maszyny rolnicze Otrzymuje emeryturę – 1,6 tys. zł

- Chciałem być żołnierzem, gdy byłym młody nie rozumiałem nic z tej polityki, nie wiedziałem, że komunistyczne wojsko jest złe. Nawet przez rok byłem zawodowym żołnierzem. W wojsku nauczyłem się projektować maszyny, potem doznałem urazu, złamałem nogę, w taki sposób, że do dziś kuleję i musiałem poszukać innej roboty. Zatrudniłem się w przedsiębiorstwie produkującym maszyny. Wtedy na takie stanowiska przyjmowali bez dyplomów. Myślę, że zmarnowałem życie. Cieszę się, bo mam dzieci i wnuki, ale zawodowo mi się nie szczęściło, takie czasy – mówi Janek Gorozdowski, Wrocław.

  1. Roman, ma 41 lat, marynarz dalekomorski, Zarabia 4 tys. zł
d1j8tk3

- Ja chciałem być marynarzem, szczególnie nawigatorem, marzyłem o tym od dziecka. Robiłem wszystko, by pływać, nawet przeniosłem się z Sosnowca do Gdyni, ukończyłem Wyższą Szkołę Morską i wypłynąłem, pracuję dla różnych armatorów, widziałem cały świat. To najlepszy zawód na świecie. Czuję się szczęśliwym człowiekiem – mówi Roman Teodorczuk, ma dwoje dorosłych już dzieci.

  1. Jolanta, ma 37 lat, nauczycielka nauczania początkowego Zarabia 2,4 tys. zł

- Chciałam być prawnikiem, adwokatem, który pomaga biednym ludziom. Ale zawsze myślałam, że to się nie uda i poszłam na studia pedagogiczne. Nienawidzę tego co robię, szkoła doprowadza mnie do szału. Gdyby nie długie wakacje i krótki tydzień pracy oraz to, że nie mam innych perspektyw już bym to rzuciła – mówi Jolanta (prosi o anonimowość), Warszawa.

  1. Teresa, ma 70 lat, prowadzi szalet miejski, Poznań Jej emerytura wynosi ok. 500 zł
d1j8tk3

- Marzyłam o tym, żeby być stewardesą. Chciałam latać samolotem po świecie. Poznawać nowych ludzi, coś znaczyć. Niestety pochodziłam z ubogiej rodziny, rodziców nie było stać na posłanie nas do szkół. Długo byłam bezrobotna, trochę pracowałam jako sprzedawczyni lodów w budce. Potem urząd pracy zaproponował mi tę pracę w szalecie, skorzystałam, dobre to niż nic. Niestety emerytura jest mizerna i jeszcze ciągle na pół etatu jestem „babcią klozetową” – twierdzi Teresa.
Notował Krzysztof Winnicki

d1j8tk3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1j8tk3