Butla gazowa w bloku z instalacją. Oto co za to grozi
Policja ostrzega przed zagrożeniem związanym z użyciem butli gazowej w blokach podłączonych do miejskiej sieci gazowej. W jednym z olsztyńskich osiedli taki przypadek stwarza poważne ryzyko.
Problem związany z instalacją butli gazowej w mieszkaniu na jednym z olsztyńskich osiedli wzbudza zaniepokojenie mieszkańców. Mężczyzna, który był odcięty od sieci gazowej ze względu na zaległości w płatnościach, zdecydował się na zamontowanie w swoim lokum butli z propanem-butanem. Sytuacja ta powoduje lęk wśród sąsiadów, którzy obawiają się wybuchu.
"Boimy się wybuchu. On podłącza sam tę butlę i kombinuje jeszcze jakieś przedłużenia, żeby butlę schować gdzieś dalej. Tu wystarczy iskra, przecież różnie to bywa" - powiedziała dziennikarzom z Radia Olsztyn jedna z sąsiadek mężczyzny.
Nowy konkurent Żabki w Warszawie. Czy w Blumisiu jest taniej?
Takie podłączenie łamie prawo
Policja potwierdza, że podłączenie butli z gazem w bloku wyposażonym w miejską sieć gazową stanowi łamanie prawa.
Jest to wykroczenie, za które grozi grzywna lub nagana. Jeżeli jednak takie podłączenie butli stwarza realne zagrożenie dla życia lub zdrowia albo doprowadzi do pożaru lub wybuchu, wówczas mówimy już o przestępstwie. Takie podłączanie butli na własną rękę może doprowadzić do tragedii - dodała cytowana przez radio kom. Anna Balińska.
Obecnie sprawą zajmuje się zarząd wspólnoty mieszkaniowej i administrator budynku, którym jest Zakład Budynków Komunalnych.
Źródło: radioolsztyn.pl