"Cudowny lek" z Jasnej Góry to oszustwo. Klasztor wyjaśnia
Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustami sprzedającymi w internecie rzekomy "cudowny lek" na cukrzycę, reumatyzm i inne choroby. Zakonnicy podkreślają, że nie mają nic wspólnego z jego produkcją, a reklamy wykorzystujące ich wizerunek to próba wyłudzenia pieniędzy.
Przedstawiciele klasztoru zapewniają, że ani sanktuarium, ani żaden z zakonników nigdy nie zajmowali się produkcją czy dystrybucją leków. Tymczasem oszuści bezprawnie wykorzystują w swoich reklamach wizerunki paulinów oraz zdjęcia Jasnej Góry, aby wzbudzić zaufanie potencjalnych klientów, informuje "Gazeta Wyborcza".
"Dla mnie to szok". Polacy wprost o cenach paliw
Mnisi z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem
Jak donosi serwis, pierwsze sygnały o podejrzanych ofertach pojawiły się już w ubiegłym roku. W sieci publikowano ogłoszenia, w których w tle pojawiały się zdjęcia klasztoru i zakonników. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń proceder nie ustał.
- Naciągacze, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Wydzwaniają do potencjalnych klientów i w rozmowie przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy "cudowny środek" leczy w krótkim czasie - przestrzega ojciec Michał Bortnik, rzecznik Jasnej Góry.
Do wiernych i pielgrzymów zwrócił się również kustosz Jasnej Góry, ojciec Waldemar Pastusiak. Zaapelował o ostrożność wobec informacji o rzekomych lekach produkowanych przez zakonników.
Jak zaznaczają paulini, wszelkie historie o tajemniczej recepturze czy o przeorze, który miał ją ujawnić światu, są całkowicie zmyślone. Ich jedynym celem jest wyłudzanie pieniędzy od chorych osób.
Zakonnicy zapowiadają podjęcie kroków prawnych, aby ustalić, kto stoi za sprzedażą fałszywego preparatu. Problem jednak narasta, ponieważ podobne reklamy coraz częściej wykorzystują także symbole znanych instytucji i urzędów.
Według informacji Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych w fałszywych ogłoszeniach pojawiają się m.in. logotypy instytucji państwowych czy Europejskiej Agencji Leków. Szczególnie często w ten sposób promowane są rzekome preparaty na cukrzycę i otyłość.
Paulini apelują o czujność i przypominają, by nie ufać reklamom obiecującym szybkie i cudowne wyleczenie poważnych chorób.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"