Czy bać się pracowników ze Wschodu?

W Wietnamie aż huczy: w Polsce przyjmują do legalnej pracy. Powtarzaną od miesięcy na ulicach Hanoi plotkę oficjalnie potwierdził wietnamski rząd. Setki pracowników budowlanych ma już kontrakty i zaczyna pakować walizki.

Obraz

Kontrkaty na pracę w Polsce podpisują nie tylko Chińczycy. Przyjadą do nas również Wietnamczycy. List z prośbą o ułatwienia w przyjmowaniu pracowników do Polski wysłał do Ministerstwa Pracy ambasador Pakistanu. Zainteresowane są też Filipiny, Bangladesz i Indie. Pracownicy ze Wschodu przywiozą ze sobą kulturę, zwyczaje, religię. Czy łatwo je zaakacepujemy? A może nie będziemu musieli, bo przybysze szybko się zaasymilują?

W Wietnamie aż huczy: w Polsce przyjmują do legalnej pracy. Powtarzaną od miesięcy na ulicach Hanoi plotkę oficjalnie potwierdził wietnamski rząd. Setki pracowników budowlanych ma już kontrakty i zaczyna pakować walizki - pisze "Dziennik".

- Warunki oferowane przez Polskę są takie: około 660 dol. miesięcznie na rękę, wyżywienie i transport plus bilet lotniczy w jedną stronę" - zachęca cytowany przez portal internetowy Vietnam Net dyrektor urzędu ds. pracy za granicą Wietnamu Nguyen Ngoc Quynh. Twierdzi, że polskie firmy szukają przede wszystkim spawaczy, elektryków i niewykwalifikowanych robotników.

Są już pierwsi chętni. Hoang Van Hung, dyrektor prywatnej agencji pośrednictwa pracy, ujawnia, że znalazł zatrudnienie na polskich budowach dla przeszło stu wietnamskich robotników. Mają się pojawić w naszym kraju za 2 - 3 miesiące. Wiceminister pracy Kazimierz Kuberski tłumaczy "Dziennikowi": "Wietnamczycy nie mają jakichś szczególnych ułatwień w podejmowaniu pracy w naszym kraju. Ale jeśli firma nie znajdzie na dane stanowisko pracownika ani z Polski, ani z któregoś z krajów Unii Europejskiej, ma prawo legalnie zatrudnić kandydata z Wietnamu. I tak właśnie się dzieje.

Samo Mazowsze potrzebuje obecnie około 100 tys. chętnych do pracy w budownictwie. W skali kraju ta liczba jest wielokrotnie większa. Lukę na rynku pracy mieli wypełnić Ukraińcy - przyjechało zaledwie kilka tysięcy pracowników zza wchodniej grniacy. Nasi wschodni sąsiedzi wolą pracować za większe pieniądze we Włoszech, Portugalii czy Hiszpanii.

- Brak robotników budowlanych jest tak dotkliwy, że dobry spawacz w Warszawie może zarobić nawet 10 tys. zł miesięcznie - zapewnia dyrektor mazowieckiego urzędu pracy Tadeusz Zając. Wietnamczycy chcą o wiele mniej: robotnikowi wystarczą 3 dol. na godzinę. Poprzedni polski rząd prowadził już wstępne rozmowy z Hanoi w sprawie pracowników. Zawarto umowę o readmisji, dzięki której będzie można odesłać Wietnamczyków, którzy przekroczyliby termin przyznanej wizy. Na razie będą mogli u nas pracować przez rok. Jeśli się sprawdzą, okres ten może zostać przedłużony na kolejne lata. Polskie władze szacują, że dziś w Polsce mieszka nielegalnie około 30 tys. Wietnamczyków. Do tej pory zajmowali się niemal wyłącznie handlem i usługami gastronomicznymi.

- Są pracowici, dokładni, mają niewielkie wymagania i łatwo się asymilują - tłumaczy Kuberski.
Następni mają być Chińczycy. W kwietniu przyszłego roku pojawi się ok. 7 tys. chińskich robotników zatrudnionych przy wznoszeniu stadionów na Euro 2012. Ale to tylko forpoczta. Gdy budowa obiektów sportowych na przyszłoroczną Olimpiadę w Pekinie zostanie zakończona, setki tysięcy chińskich robotników pozostaną bez pracy. Wyjazd do Polski będzie dla nich idealnym rozwiązaniem. Jest tylko jeden problem: do tej pory Chińska Republika Ludowa nie zawarła z naszym krajem umowy o readmisji.
Czy Polska na wzór Niemiec, czy Wielkiej Brytanii może stać się tyglem kulturowym, miejscem zderzenia wschodniej i zachodniej kultury? - Na pewno na ulicach zobaczymy więcej Azjatów. Powinniśmy liczyć się z tym, że będzie więcej azjatyckich restauracji, czy produktów w sklepach. Na tygiel kulturowy jeszcze za wcześnie. Takie państwa jak Niemcy, czy Wielka Brytania pracowały na to miano długie lata. Nie trzeba bać się osób z Azji, przeciwnie możemy nauczyć sie od nich sumienności i dokładoności. Osobiście cieszę się, że będzie trochę świeżej krwi. Polacy będą mieli niepowtarzalną okazję poznania wschodniej kultury - mówi Benedykt Banach, socjolog kultury.

Zobacz też:

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Nowe przepisy. W tej sytuacji sąsiad może wejść do twojego domu
Nowe przepisy. W tej sytuacji sąsiad może wejść do twojego domu
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturze? Ekspert wyjaśnia
Ile pieniędzy potrzebujesz na emeryturze? Ekspert wyjaśnia
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Koniec z kradzieżami w kasach samoobsługowych? Nowa metoda sklepów
Koniec z kradzieżami w kasach samoobsługowych? Nowa metoda sklepów
Będą podwyżki płac? "Słyszymy w rozmowach". Chodzi o unijne przepisy
Będą podwyżki płac? "Słyszymy w rozmowach". Chodzi o unijne przepisy
Z Omanu do Polski. Tyle kosztuje lot prywatnym samolotem
Z Omanu do Polski. Tyle kosztuje lot prywatnym samolotem
Kolej ujawniła nowe połączenia. Bilety już za 19 zł
Kolej ujawniła nowe połączenia. Bilety już za 19 zł
Rekrutują na studia. Zapłacą studentom 6500 zł miesięcznie
Rekrutują na studia. Zapłacą studentom 6500 zł miesięcznie
"Hurtownicy" blokują butelkomaty. Mieszkańcy są wkurzeni
"Hurtownicy" blokują butelkomaty. Mieszkańcy są wkurzeni
Powstał drugi "Hongkong" w Warszawie? Ratusz zabrał głos
Powstał drugi "Hongkong" w Warszawie? Ratusz zabrał głos
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 06.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 06.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 06.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 06.03.2026
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯