WIG20 po pierwszych kilkudziesięciu minutach wahania, uwierzył w poprawę nastrojów i wybił się zdecydowanie na plusy, zyskując w pewnym momencie 1%. Wysokie poziomu utrzymywały się przez kilka godzin, do momentu publikacji danych z USA. Najpierw nadszedł słabszy od oczekiwań raport ADP o nowych miejscach pracy w USA (133 vs 145 ts.). Potem jeszcze były cotygodniowa zmiana bezrobotnych pobierających zasiłek (383 vs 369 tys.) i bardzo słaby Chicago PMI (52,7 vs 56,7 pkt). Na dodatek z KE nadeszły zaprzeczenia możliwości użycia ESM do pomocy hiszpańskim bankom i na giełdach zachodnich wzrosty zamieniły się w spadki, taniały również surowce. WIG20 w takim otoczeniu zachowywał się wręcz bardzo dobrze. Cofnięcie zaliczył, ale relatywnie niewielkie, a ostatecznie, po rewelacyjnym fixingu, zamknął dzień zwyżką o 1,2% (2096 pkt), przy obrocie 823 mln PLN. Tym samym strona popytowa potwierdziła chęć obrony wsparć technicznych w okolicach dołków z września 2011 i maja 2012. W otoczeniu makro trudno się aktualnie
dopatrzeć sprzyjających okoliczności do podobnego zachowania, chyba że po serii słabych ostatnio danych z USA, FED da sygnał do kolejnego luzowania ilościowego – może kupujący tu upatrują szansę.
Indeks szerokiego rynku zakończył czwartkowe zmagania wzrostem o 1,2% przy obrotach na poziomie 1,2 mld zł. Wyrysowana w obrazie graficznym biała świeca ma pozytywną wymowę. Kontynuacja ruchu, podparta solidnymi obrotami (najwyższy poziom od połowy marca) wskazuje na przewagę byków. Aktualnie, po pokonaniu średniej SK-15, celem dla kupujących jest domknięcie spadkowej luki z 22/23.05 oraz pokonanie lokalnego maksimum z 22.05, co będzie sygnałem do podjęcia próby testu kwietniowego dołka i górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Szybkie oscylatory kontynuują ruch na północ, potwierdzając zachowanie rynku. Uwagę zwraca RSI, który po wygenerowaniu pozytywnego sygnału i cofnięciu, utrzymał wzrostową tendencję. Co istotniejsze, na możliwe wyczerpanie niedźwiedziego momentum wskazuje zachowanie średnioterminowego oscylatora siły trendu, którego linia główna przegięła się w dół.