Dobre dane – słaba interpretacja

W piątek zachowanie rynków finansowych w USA nie było standardowe. Można powiedzieć nawet, że na żadnym rynku takie nie było.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion

W komentarzach można znaleźć tylko jedno wytłumaczenie tego, co się wydarzyło: mieszane dane makro. Problem jednak w tym, że one wcale tak bardzo mieszane nie były, tylko usiłowano je takim przedstawić. Popatrzmy.

Dane o lutowej sprzedaży detalicznej były bardzo dobre. Okazało się, że wzrosła ona w lutym o 0,3 proc. (oczekiwano spadku o 0,2 proc.), a co bardziej istotne dane bez samochodów były jeszcze lepsze – sprzedaż wzrosła o 0,8 proc., a oczekiwano, że ledwo drgnie. Jak widać wzrost kredytów w ostatnim okresie nie był przypadkiem. Amerykanie wrócili do starych zwyczajów. Nie przeszkodziły im nawet zawieruchy i zamiecie. Nieco umniejszała to osiągnięcie weryfikacja danych ze stycznia (z 0,5 na 0,1 proc.).

Minusem był opublikowany przez Uniwersytet Michigan wstępny (dla marca) indeks nastroju konsumentów. Oczekiwano wzrostu, a tymczasem spadł z 73,6 do 72,5 pkt. Niby źle, ale przecież nie liczy się to, co Amerykanie mówią (na tym polega liczenie indeksu), a to, co robią (sprzedaż detaliczna). Zawsze tak właśnie były te dane interpretowane. Próba zmiany sposobu interpretacji jest dopasowywaniem tłumaczenia do zachowania rynków.

Również raport o zapasach w firmach usiłowano przedstawić jako niekorzystny dla gospodarki. Zapasy się nie zmieniły, a sprzedaż z magazynów wzrosła (0,6 proc.) ósmy miesiąc z rzędu. Pesymiści twierdzili, że brak wzrostu zapasów źle wróży gospodarce, bo firmy nie produkują tak dużo żeby je zwiększyć. Jednak przecież ciągły wzrost sprzedaży do tego właśnie musi doprowadzić, więc dane były tak naprawdę dobre.

Rynek akcji wręcz zamurowało. Rozpoczął sesję zwyżką, ale prawie natychmiast indeksy spadły i zaczęły oscylować wokół poziomu czwartkowego zamknięcia (odchylały się od niego minimalnie). Dlaczego dane tak a nie inaczej zinterpretowano? Tylko i wyłącznie dlatego, że rynek jest wykupiony i gracze się już tego boją. Konieczna jest korekta, który wychłodzi oscylatory. W piątek jej być nie mogło, bo dane były zbyt dobre i dlatego zakończenie sesji było całkowicie neutralne.

GPW rozpoczęła piątkową sesję w bardzo dobrych, wręcz szampańskich nastrojach, co mogło nieco dziwić. Rynek został bardzo szybko schłodzony, ale potem „bycze” zachowanie giełd europejskich i bardzo dobre dane ze strefy euro poprowadziły i u nas indeksy na północ. Tym razem najsilniejszy był segment większych spółek. Przed pobudką w USA, bez najmniejszych impulsów ze strony giełd europejskich, koszyki pognały WIG20 wyżej. Wydawało się, że nawet słabe dane z USA niespecjalnie popsują nastroje. Nie mogły zresztą popsuć, bo okazały się być bardzo dobre, co doprowadziło rynek prawie do euforii. Okazała się być jednak chwilowa. Słabe zachowanie rynków amerykańskich wywołało do tablicy podaż i sesja zakończyła się małym wzrostem (0,5 proc.) z bardzo dużym obrotem, co zdecydowanie nie jest „byczym” sygnałem.

Rozpoczynamy dwutygodniowy okres, w którym sesja w USA rozpoczynać się będzie o 14.30 naszego czasu, a kończyć o 21.00. W USA zmieniono czas na letni – u nas zmieni się dopiero 28 marca. To przedłuża okres gry „z USA”, a to zmieni nieco charakter szczególnie polskiego rynku.

Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟