Dostaną elektryczne pastuchy. Mają chronić przed wilkami
Hodowcy z Warmii i Mazur otrzymają ogrodzenia elektryczne jako wsparcie w walce z wilkami. Inicjatywa ma na celu ograniczenie strat wśród zwierząt gospodarskich w regionie.
Hodowcy z Warmii i Mazur zmagający się z problemem ataków wilków otrzymają dodatkową pomoc w postaci ogrodzeń elektrycznych. Fundacja WWF Polska przekazała 20 takich zestawów. W ubiegłym roku udokumentowano 162 szkody wyrządzone przez te drapieżniki, co pokazuje skalę problemu - pisze portal Radia Olsztyn.
Jak poinformowała dziennikarzy rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, Justyna Januszewicz, sprzęt zostanie rozdany nieodpłatnie hodowcom, którzy ponieśli straty lub zgłosili potrzebę ochrony. Zestawy są zasilane energią słoneczną i każdy z nich pozwala zabezpieczyć teren o powierzchni do jednego hektara, składając się z pięciu rzędów taśm.
Był koszykarzem. Teraz zarabia 400 zł dziennie siedząc za kółkiem
To nie pierwsze takie zestawy.
W poprzednich latach hodowcy z regionu otrzymali już 25 podobnych zestawów. Regularna kontrola i prawidłowy montaż takich ogrodzeń znacznie zmniejszają ryzyko ataków. Jak zaznaczyła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, są one jedną z najskuteczniejszych metod walki z konfliktami między hodowcami a dzikimi drapieżnikami.
To nie jedyne działania podejmowane w regionie. Na realizację projektu o wartości miliona złotych, dofinansowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, przeznaczono środki m.in. na odłów i przesiedlenie bobrów oraz zakup dodatkowych zestawów ogrodzeń dla hodowców - przypomina Radio Olsztyn.
W ubiegłym roku liczba zgłoszonych szkód spowodowanych przez wilki była mniejsza o 65 w porównaniu z poprzednim rokiem. Spadła także wartość wypłaconych odszkodowań. Najczęściej ofiarami drapieżników były bydło, owce oraz hodowlane daniele i jelenie. Najwięcej incydentów odnotowano w powiatach gołdapskim, braniewskim, elbląskim, piskim i ostródzkim.
Zdaniem Regionalnej Dyrekcji spadek liczby szkód może wynikać z większej świadomości hodowców, którzy coraz częściej stosują różne środki zabezpieczające swoje stada.
"Źródło: radioolsztyn.pl.