Dublin na topie

Stolica Irlandii to największe miasto kraju oraz jego główny ośrodek administracyjny, kulturalny, ekonomiczny i przemysłowy. Koncentracja działalności gospodarczej spowodowała, że w Dublinie i jego okolicach mieszka prawie połowa ludności Irlandii

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Rzeka Liffey dzieli miasto na dwie części: North Side – zamieszkiwaną głównie przez robotników, i South Side – bardziej zamożną i nowoczesną. Dublin chętnie odwiedzany jest przez turystów. Jest też kolebką społeczności studenckiej – tu znajduje się najwięcej uniwersytetów, a dumą miasta jest najstarszy i najbardziej prestiżowy Trinity College.

Kto łatwo znajdzie pracę?

Wzrost gospodarczy spowodował, że jak grzyby po deszczu powstają w Dublinie nowe restauracje, kawiarnie, puby, kluby czy hotele. Doskonałym przykładem może być położona w centrum dzielnica Temple Bar. Życie tętni tu nocą i dniem, a na witrynach często pojawiają się ogłoszenia o wakatach. Osoby bez kierunkowego wykształcenia oraz bez doświadczenia mogą szukać pracy w licznych fabrykach znajdujących się na obrzeżach miasta, w tzw. Bussines Parkach. Najczęściej są one zatrudniane przy składaniu drobnych części elektronicznych, pakowaniu żywności czy sprzątaniu. Również w magazynach, sklepach i fast foodach chętnie zatrudniani są obcokrajowcy. Na budowach poszukiwani są tynkarze, stolarze, murarze, płytkarze, a także elektrycy. Najszybszym sposobem na znalezienie pracy w powyższych branżach jest bezpośrednie roznoszenie CV lub skorzystanie z usług agencji rekrutacyjnych. Często też pracodawcy zatrudniają kogoś z polecenia osoby, która już u nich pracuje.

Rozwój branży komputerowej spowodował, że wciąż duże jest zapotrzebowanie na informatyków. Osoby z odpowiednimi kwalifikacjami, doświadczeniem i dobrze znające język angielski właśnie w Dublinie mogą znaleźć wiele atrakcyjnych ofert pracy. Swoje siedziby w południowej części miasta mają dwie duże firmy: IBM i Microsoft. Pracę na przeróżnych stanowiskach, począwszy od informatyków, poprzez finansistów, inżynierów i sprzedawców, po obsługę administracyjną, oferuje m.in. Google Ireland mieszcząca się niedaleko Merrion Square. W ostatnich latach rozwinęła się tu branża elektroniczna. Na obrzeżach Dublina powstał Narodowy Park Cyfrowy, gdzie swoje siedziby ma ponad 80 firm, m.in. Nortel, TDK, Rand Technologies, Netscape, AC Nielsen, Adobe, Alcatel, Xilinx.

Boom nastąpił także na rynku farmaceutycznym. Działają tu takie firmy, jak Astrazeneca, United Drug PLC, Uniphar Group, Elan Pharmaceuticals czy Bayer.

Na brak ofert nie mogą narzekać lekarze, architekci, finansiści, bankowcy, księgowi czy inżynierowie.

Najpowszechniejszym i najbardziej skutecznym sposobem na znalezienie pracy w tych zawodach jest przeglądanie stron internetowych, zarówno tych z ofertami pracy, jak i konkretnych firm. Sposób ubiegania się o dane stanowisko jest zazwyczaj określony w ogłoszeniu (np. przesłanie CV wraz z listem motywacyjnym na wskazany adres pocztowy bądź mailowy lub wypełnienie formularza w Internecie). Popularne jest także korzystanie z pośrednictwa wyspecjalizowanych agencji rekrutacyjnych.

Znasz angielski – masz większe szanse

Szybki wzrost gospodarczy w Irlandii sprawił, że w niektórych dziedzinach zaczęło brakować specjalistów – taka sytuacja sprzyjała rozwojowi firm rekrutacyjnych. W samym Dublinie jest ponad sto agencji.Trzy biura pośrednictwa pracy mieszczące się na Dawson Street: Adecco, Reed Personnel Services i Noel Recruitment, przyznały, że wśród obcokrajowców składających u nich aplikacje najwięcej jest Polaków. Szanse na znalezienie zatrudnienia zależą głównie od znajomości języka angielskiego.

Ofert pracy należy szukać w lokalnym urzędzie pracy FAS, na stronach internetowych, np. www.irishjobs.ie , www.monster.ie , www.loadzajobs.ie , oraz w lokalnej prasie: „Irish Independent”, „Evening Herald” czy „IrishTimes”. Polacy chętnie sięgają po „Polską Gazetę” wychodzącą co czwartek, w której większość ogłoszeń jest w języku polskim.

Polska Irlandia

W 2006 r. co piąta osoba w Irlandii posługiwała się językiem polskim jako narodowym. I zapewne taką zależność można zaobserwować w Dublinie. Polacy stanowią tu największą mniejszość, która bardzo szybko wprowadziła na irlandzki rynek to, czego tutaj jej brakowało. Na ulicach widać szyldy polskich sklepów, fryzjerów i pubów. Większość irlandzkich sieci handlowych oferuje produkty z Polski. Część instytucji państwowych zatrudnia Polaków, tylko po to, aby ich krajanie mogli być obsługiwani w rodzimym języku. Tak jest w urzędzie skarbowym czy w niektórych bankach (AIB, Bank of Ireland). Można również czytać tu gazety w języku polskim – i to nie tylko te wydawane przez naszych rodaków („Polska Gazeta”, „Życie w Irlandii”), ale też przez prasę irlandzką (“Polski Herald”). Telewizja kablowa City Channel nadaje pięć razy w tygodniu program „Oto Polska” z wiadomościami z Polski i informacjami o Polakach żyjących w Irlandii. Ze stacji radiowych płyną w eter polskie audycje (Dublin City Anna Livia FM, Near FM), a w
sieci powstają polonijne strony internetowe. Działają tu też polskie instytucje, w których rodacy mogą zasięgnąć informacji i otrzymać wsparcie (Polskie Centrum Informacji i Kultury, Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny). Przy klasztorze Dominikanów powstała darmowa polska Poradnia Psychologiczna, a od kilku miesięcy można korzystać z usług polskich centrów medycznych. W dzielnicy Blackrock od ponad roku istnieje weekendowa szkoła dla polskich dzieci. Przy High Street, w pobliżu Christ Church, w zabytkowym kościele św. Audoena mieści się Duszpasterstwo Polskie. Natomiast po drugiej stronie rzeki, w okolicach Parnell Square, odbywają się msze prowadzone przez polskich dominikanów.

Drogo, ale...

Dublin należy do najdroższych miast europejskich. Koszt życia w stolicy jest znacznie wyższy niż w innych regionach Irlandii. Wynajęcie pokoju czy mieszkania jest średnio o 100 euro (380 ZŁ) droższe niż w pozostałych częściach kraju. W Dublinie drogie są również artykuły spożywcze, jedzenie w restauracjach i pubach oraz paliwo. Jednak wyższe koszty utrzymania rekompensowane są tu większymi zarobkami i szerszą ofertą pracy niż w pozostałych miastach Zielonej Wyspy.

Beata Bujnowska-Kowalska

Wybrane dla Ciebie
Szukają Polaków do pracy w Niemczech. Płacą 70 zł za godzinę
Szukają Polaków do pracy w Niemczech. Płacą 70 zł za godzinę
"Abonamentu nie kupię". Kilkaset osób na protestach w Krakowie
"Abonamentu nie kupię". Kilkaset osób na protestach w Krakowie
Nowy podstęp, by kraść pieniądze. Na celowniku klienci dużego banku
Nowy podstęp, by kraść pieniądze. Na celowniku klienci dużego banku
Upada sieć supermarketów w Niemczech. Do zamknięcia 70 sklepów
Upada sieć supermarketów w Niemczech. Do zamknięcia 70 sklepów
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
Przelew między małżonkami. Co z podatkiem? Fiskus tłumaczy
Przelew między małżonkami. Co z podatkiem? Fiskus tłumaczy
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀