Dzień (prawie) wolny na GPW

W czwartek krajowy rynek miał wolne, a na pozostałych parkietach był to najważniejszy dzień tygodnia. Wczoraj bowiem publikowane dane o wzroście sprzedaży detalicznej w USA były bardzo byczym sygnałem.

Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Okazały się duże lepsze od prognoz (0,5 proc. zamiast 0,3 proc.) i motywowały graczy do kupowania akcji. W końcu to jedne z nielicznych danych, które faktycznie potwierdzają jakąś poprawę sytuacji. Dodatkowo istotnie spadła liczba tygodniowych nowych bezrobotnych, co jest delikatną poprawą na rynku pracy. I skoro wszystko wczoraj było takie wspaniałe i pro-wzrostowe to dlaczego S&P500 mocujący się od początku czerwca z barierą 945 pkt. wzrósł zaledwie o 0,6 proc.? Sesja zaraz po danych była wyśmienita, ale ponownie to końcówka okazała się najważniejsza i wtedy podaż też podkreśliła swoją obecność przez co dzień amerykańskie rynki zakończyły na poziomie otwarcia. Takie zachowanie nie wróży nic dobrego na przyszłość, a ponieważ dziś nie będzie już szans na dalsze wzrostowe impulsy, to wczorajsze zakończenie zapewne odbije się na bykach solidną czkawką. Nie wykluczone byłoby teraz nawet testowanie czerwcowych minimów.

Ostatni dzień przed wolnym czwartkiem na GPW był dość zaskakujący. WIG20 po otwarciu znalazł się ponad barierą 2000 pkt. i byki żwawo ruszyły do ataku. Po pierwszej godzinie drożało ponad 200 spółek, a obrót imponował swoim wzrostem. Wrażenie robiła też szerokość wzrostów. Sektor surowcowy, medialny i bankowy znajdowały się w kręgu zainteresowań graczy i wszystkie rosły. Nawet dalsze spekulacje na temat ewentualnej dywidendy PKO BP już nie szkodziły i bank zyskiwał ponad 3 procent.

Przy panującej euforii zakupów WIG20 w środę zaatakował piątkowe maksima (2013 pkt.), lecz zdołał je poprawić o zaledwie 1 pkt. Znów, analogicznie do piątkowych wydarzeń tuż nad psychologiczną barierą wyczerpały się możliwości popytu i rynek ugrzązł w stabilizacji. Kupujący nie mieli już sił, a sprzedający woleli poczekać na wyższe ceny, przez co środkowa część sesji nie przynosiła żadnych zmian. Rynek na 2 proc. zwyżce tkwił w marazmie i im bliżej było do końca tym bardziej byki stawały się niecierpliwe. Szansa na kolejny zryw i wyraźne przełamanie sesyjnych szczytów stawała się coraz mniejsza, a to wzmacniało obóz sprzedających. Pomimo postępującej korekty popyt postanowił postawić wszystko na jedną kartę i jeszcze raz w końcówce zaatakował. Dzięki temu WIG20 zakończył dzień powyżej 2000 pkt., gdzie ostatni raz był 14 października ubiegłego roku.

Środowy wzrost był byczym zagraniem "va banque". Teoretycznie się udało, bo amerykańskie dane w czwartek okazały się lepsze od oczekiwań i wygenerowały wzrosty. Niestety nie była to zwyżka na tyle przekonująca aby dziś bez obaw zdobywać kolejne szczyty. Ewentualnym wzrostom muszą w takim wypadku towarzyszyć obawy i wyczekiwanie, choć bardziej prawdopodobne jest, że piątek będzie dniem o dziwnych ruchach spowodowanych mniejszym obrotem. Tak czy inaczej wydarzenia z tej sesji jakie by były nie powinny mieć znaczenia w dłuższym horyzoncie.

Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀