Trwa ładowanie...
Newseria
wybory
02-11-2015 17:29

E-głosowanie szansą na wyższą frekwencję. Na system informatyczny potrzeba 30-50 mln zł

Możliwość głosowania przez internet wprowadziły Stany Zjednoczone, Szwajcaria i Estonia. Stworzenie takiego systemu w Polsce nie musi się wiązać z wysokimi kosztami

Share
E-głosowanie szansą na wyższą frekwencję. Na system informatyczny potrzeba 30-50 mln złŹródło: Fotolia, fot: 3desc
dk6e5e2

Możliwość oddawania głosu wyborczego przez internet mogłaby zwiększyć frekwencję. W ostatnich wyborach zagłosowała nieco ponad połowa uprawnionych, a e-głosowanie popiera trzech na czterech Polaków. Odpowiednie technologie już istnieją, większym problemem jest zmiana prawa, która umożliwi wprowadzenie takiego systemu. Szacowany koszt to 30-50 mln zł.

- Systemy te pozwalają na przeprowadzenie bezpiecznego głosowania oraz zweryfikowania tego głosowania pod względem procesowym - tłumaczy Robert Strzelecki, dyrektor operacyjny TenderHut SA. - Czyli może przyspieszyć ten proces i - to czego w tej chwili nie możemy zrobić w metodzie papierowej - sprawdzić, że ktoś oddał jeden głos.

Możliwość głosowania przez internet wprowadziły Stany Zjednoczone, Szwajcaria i Estonia. Stworzenie takiego systemu w Polsce nie musi się wiązać z wysokimi kosztami - przekonuje ekspert. Byłyby one z pewnością mniejsze niż organizacja pojedynczego referendum: 30-50 mln zł versus 90 mln zł.

- Najważniejszą korzyścią jest to, że po jednorazowym dużym wydatku zapominamy o takich dużych wydatkach jak przeprowadzenie całego głosowania. Kolejne głosowania już są wykonywane w drodze elektronicznej i nie angażują w to tak dużej liczby osób - mówi Strzelecki.

dk6e5e2

System umożliwiłby obywatelom również wypowiadanie się w ważnych kwestiach. Obniżyłoby to koszty referendum do kilku milionów złotych.

- Samo e-głosowanie i sposób jego przeprowadzenia pozwala w znaczący sposób oszczędzić pieniądze - podkreśla dyrektor operacyjny TenderHut. - Dużo ważniejszą sprawą jest jednak kwestia czasu, od tego, kiedy zakańczamy głosowanie, do tego, kiedy poznajemy wyniki. Mamy też większą pewność tych wyników.

Jak podkreśla Robert Strzelecki, największą barierą we wdrożeniu systemu w Polsce są przepisy prawne. Kwestia związana ze zmianą ustaw i wprowadzeniem e-głosowania do prawnego obrotu może być dużo bardziej skomplikowana niż same rozwiązania informatyczne, które są już dziś osiągalne.

- Wszystko w rękach polityków - mówi Robert Strzelecki. - Samo wdrożenie produktu to kwestia roku, może dwóch lat, więc to nie jest rzecz, która by blokowała tę zmianę.

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu Rzecznika Praw Obywatelskich i CBOS, e-głosowanie popiera 76 proc. Polaków.

dk6e5e2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dk6e5e2