Firmy mają mniej zamówień
Kryzys finansowy na rynkach światowych powoduje spadek popytu na niektóre wyroby i artykuły. Spadek popytu zmusza firmy do ograniczania produkcji. Należy się więc spodziewać ograniczeń w zatrudnieniu - twierdzą eksperci.
_ Pogorszenie rynkowej koniunktury najbardziej odczują branże samochodowe i AGD _ - uważa Małgorzata Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Powodem jest fakt, iż są to branże opierające sprzedaż swoich produktów o kredyty zaciągane przez gospodarstwa domowe. Kupując samochód, lodówkę czy zamrażarkę korzystamy z kredytów i te branże z pewnością odczują osłabienie - uważa doktor Krzysztoszek.
Powodów do obaw nie powinni mieć natomiast ci przedsiębiorcy, którzy produkują artykuły podstawowe. Popyt na te dobra nie wygaśnie - podkreśla ekspert.
Według doktor Krzysztoszek w najbliższym czasie należy się też spodziewać jakościowej restrukturyzacji zatrudnienia. Pracodawcy będą poszukiwać fachowców o wyższych kwalifikacjach. To zaś oznacza, że pracownicy o niższych kwalifikacjach będą tracić pracę. Dlatego też warto doskonalić swoje umiejętności. Małgorzata Krzysztoszek zwraca uwagę, że jest na to dużo środków z Unii Europejskiej i warto po nie sięgać.
A tymczasem z danych Unijnego Urzędu Statystycznego Eurostat wynika, że w ciągu ostatniego roku Polska należała do krajów, w których odnotowano największy spadek stopy bezrobocia. Najwyższy wzrost bezrobocia odnotowano natomiast w Hiszpanii.