Te pomysły padły wczoraj podczas drugiego już spotkania u wojewody śląskiego, podczas którego parlamentarzyści i przedstawiciele spółek górniczych przedstawili plany konkretnych rozwiązań.
Fundusz wypadkowy byłby uruchamiany zaraz po tragedii i rodziny nie musiałyby czekać. O wypłatach decydowałby zarząd fundacji. Niewiadomą jest jeszcze wysokość wpłat na fundusz. Wczoraj prezesi spółek węglowych złożyli jednak deklarację, że będą z zakładowych funduszów świadczeń socjalnych zaslać fundusz.