FW20Z08 rozpoczęły poniedziałkowy handel od poziomu 1 842 pkt. Pierwsze dwie godziny należały do kupujących, którym udało się ustanowić dzienne maksimum na 1 876 pkt (+1,95%). W dalszej części sesji, wraz z obsuwającymi się indeksami na zachodzie, zdecydowanie śmielej poczuła się strona podażowa. Wartość grudniowych kontraktów malała, a na ok. kwadrans po godzinie 15 ustanowione zostało dzienne minimum 1 801 pkt (-2,11%). Ostatecznie FW20Z08 zakończyły pierwszy dzień tygodnia 1,36% spadkiem (1 815 pkt). Zamknięcie głównych indeksów w USA w okolicach zera oraz mocne wzrosty na tokijskim parkiecie dają realną szansę na kolejną wzrostową sesję.
Pierwsza sesja tygodnia wypadła słabo. Na wykresie kontraktów terminowych pojawiła się czarna świeca z niewielkim korpusem. Popyt górnym cieniem przetestowali okolice połowy czarnego korpusu z 17.10 (1 881 pkt), po czym zabrakło im determinacji do przełamania tego oporu. Oznacza to, że w szeregach kupujących pojawiło się pierwsze zwątpienie w dalszą zwyżkę, co powinno być wykorzystane przed podaż do zdecydowanego ataku. Jak długo poziomy 1 807 oraz 1 736 pkt. nie zostaną przełamane, strona kupująca będzie miała kontrolę nad rynkiem. W powyższych miejscach znajdują się wsparcia w postaci połowy białych korpusów z poprzedniego tygodnia. Patrząc na wskazania ADX można spodziewać się, że w najbliższych dniach wahania będą wygasać, co oznacza, że strony rynkowe mogą przepychać się wzajemnie wewnątrz przedziału, którego zakresu jeszcze nie znamy. Wczorajsze maksimum będzie najprawdopodobniej górnym ograniczeniem. Stochastic zaczął opadać i jest już o krok od wygenerowania sygnału sprzedaży, co w krótkim terminie
będzie problemem dla kupujących. MACD stabilnie wzrasta stając się argumentem strony popytu. Okolice 1 780 – 1790 to miejsce przebiegania aktualnie średnich SK5 i SK15, które będą stanowiły wsparcie dla poczynań kupujących na dzisiejszej sesji. Spadkowa korekta ubiegłotygodniowych wzrostów jest już bardziej prawdopodobna niż jeszcze w piątek.
BM Banku BPH