Jak pracować z byłym?

Może to być były mąż lub żona, była sympatia albo po prostu ktoś, kogo nie lubimy. Pojawienie się w naszej firmie osoby, z którą nie chcielibyśmy się spotykać, nie należy do rzeczy przyjemnych

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstock

Ten moment Marek miał zapamiętać na długo. Wychodził właśnie od szefa, gdy… nagle wydało mu się, że widzi ducha. Zjawa miała wygląd jego byłej dziewczyny, z którą rozstał się przed rokiem w bardzo niemiłych okolicznościach. Od kadrowej dowiedział się, że Iza właśnie została przyjęta, i to w dodatku do jego działu. Pamięta, że pomyślał wtedy: „Zrobiła to specjalnie. Chce mnie zniszczyć!”. Nigdy dotąd nie podejrzewał się o taką skłonność do paranoi.

Co on (ona) robi w mojej firmie?!

Może to być były mąż lub żona, była sympatia albo po prostu ktoś, kogo nie lubimy. Pojawienie się w naszej firmie osoby, z którą nie chcielibyśmy się spotykać, nie należy do rzeczy przyjemnych. Podobne wydarzenie może każdego doprowadzić do skrajnej frustracji. Natychmiast pojawia się złość, czasem lęk i wstyd. Jeśli nowy pracownik dobrze nas zna, wie też z pewnością o naszych słabościach, tajemnicach, może nawet wykroczeniach… Trudno więc się dziwić, że niekiedy uruchamia się spiskowe myślenie: co on (czy też ona) tu robi? Chce się zemścić, odegrać, doprowadzić do mojego zwolnienia? Czy to możliwe, że jego pojawienie się jest po prostu wynikiem niefortunnego przypadku?

Na ogół po niemiłym rozstaniu obie strony unikają wchodzenia sobie w drogę. Wiedzą, gdzie kto pracuje, a więc znają „teren skażony”. Ryzyko pojawienia się ekspartnera w naszej firmie nie jest więc zbyt wielkie. Ale los bywa złośliwy. W przypadku Marka było akurat tak, że on sam pracował w firmie od niedawna. Iza twierdziła, że nie miała o tym pojęcia.

Coach do pomocy

Marek i Iza mieli szczęście: pomógł im współpracujący z firmą coach. Dzięki jego działaniom ich sytuacja wyprostowała się – przynajmniej na to dzisiaj wygląda.

Jedno jest pewne: jeśli w pracy dojdzie do podobnego spotkania „dawnych znajomych”, szefowie nie powinni pozostawać obojętni. Trudno założyć z góry, że konflikt rozwiąże się sam. Że obie strony będą potrafiły dojść do kompromisu, skoro nie udało im się to w przeszłości. Współpraca dwóch skonfliktowanych osób może doprowadzić do wybuchu, który zadziała ze szkodą nie tylko dla nich samych, ale również dla firmy.

- W takich przypadkach pozytywną rolę mogą odegrać coachowie, mediatorzy, których celem jest zintegrowanie załogi, połączenie jej w dążeniu do wspólnego celu – mówi psycholog Paweł Brzeziński. – Oczywiście kluczowa jest tu polityka firmy. Szefowie różnie podchodzą do takich spraw. Niektórzy mogą wychodzić z założenia, że problemy osobiste załogi ich nie interesują. Jeśli zespół pracowników sprawia problemy, trzeba go wymienić. A przynajmniej jeden z jego elementów, ten, którego usunięcie najmniej odbije się na efektach pracy. Ale istnieją też firmy o innym podejściu, w których dąży się do zintegrowania zespołu, wypracowywania kompromisów. Jeśli konflikt zdarzy się w takim miejscu, można liczyć na pomoc. W efekcie skłóceni pracownicy mogą dużo zyskać, również pod względem emocjonalnym. A dzięki temu zyska cały zespół. Złe uczucia żyją dłużej

Najgorzej jest w pierwszym okresie po rozstaniu. Później emocje mają tendencje do słabnięcia. Często kompromis jest też wymuszany przez życiowe realia. Na przykład małżonków po rozwodzie wciąż może łączyć wiele spraw: dzieci, mieszkanie, wspólne kredyty. Kontaktują się ze sobą, by je rozwiązywać, a to czasami może załagodzić sytuację.

Zdarza się, że między skonfliktowanymi zachodzi relacja podległości – np. jedna ze stron zostaje szefem lub podwładnym drugiej osoby. Tu sytuacja jest szczególnie niebezpieczna.

- Nienawiść to niesłychanie wiążąca emocja – tłumaczy Paweł Brzeziński. – Potrafi łączyć znacznie silniej niż miłość. Może trwać latami. Niekiedy bywa podsycana, wręcz pielęgnowana. Kiedy jej obiekt schodzi nam z oczu, trwa w utajeniu. Ale kiedy widujemy go codziennie, a taka sytuacja ma przecież miejsce w pracy, nienawiść może wracać i prowokować do zatargów, kłótni, czy nawet intryg.

Zdaniem specjalistów, do przechowywania negatywnych uczuć bardziej skłonne są kobiety. Mężczyźni dążą do odcięcia tego, co było, do puszczenia w niepamięć win własnych i cudzych. Łatwiej adaptują się do nowej emocjonalnej sytuacji. Łatwiej też przychodzi im znajdowanie zapomnienia w pracy, zaangażowanie się w jakieś nowe zadanie.

Panie natomiast częściej mają tendencje do analizowania przeszłych zachowań, i to nawet wtedy, gdy wina leżała po ich stronie. Dzieje się tak, ponieważ, jak to określają psycholodzy, już w procesie wychowania kobiety „dostają pozwolenie” na wrażliwość i pielęgnowanie uczuć. Dlatego paniom częściej zdarza się wracanie do dawnych sporów, nawet po dłuższym czasie. Spotkanie w pracy kogoś, z kim łączą ją niemiłe wspomnienia, może być dla kobiety znacznie trudniejsze emocjonalnie niż dla mężczyzny. Choć, rzecz jasna, wiele zależy tu od osobowości.

Jarosław Kurek/JK

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟