Leżą w szufladach wielu polskich domów. Są warte niemałe pieniądze
Kolekcjonerskie zegarki z czasów PRL zyskują na wartości rynkowej, przyciągając uwagę inwestorów i miłośników historii. Modele marek takich jak Atlantic czy Delbana stają się cennymi lokatami kapitału.
Zegarki z epoki PRL zyskują na popularności dzięki nie tylko historycznej wartości, ale także unikalnym mechanizmom. Kolekcjonerzy i inwestorzy szukają modeli z oryginalnymi częściami i w doskonałym stanie. Zegarki sygnowane markami Atlantic i Delbana przyciągają szczególną uwagę, osiągając ceny do 2000 zł - donosi "Fakt".
Kluczowe dla wartości tych zegarków jest ich kompletność. Modele muszą posiadać oryginalną tarczę, wskazówki i opakowanie, co znacznie podnosi ich wartość rynkową. Zegarki wyprodukowane w fabryce Błonie - Jantar, Zodiak czy Dukat, są szczególnie pożądane przez kolekcjonerów i mogą kosztować od kilkuset do nawet 3000 zł.
Burger Drwala wrócił. Kolejka na 40 minut w Poznaniu
Oprócz polskich modeli, dużym zainteresowaniem cieszą się również zegarki radzieckie, takie jak chronografy Poljot. Szczególnie wysoko wyceniane są konstrukcje wzorowane na szwajcarskich rozwiązaniach. Gorącymi kąskami na rynku wtórnym są również modele Wostok i Łucz.
"Wysoko punktowane są egzemplarze w stanie NOS, czyli nigdy nieużywane, leżakujące latami w szufladach" - podkreśla dziennik.
Te banknoty są warte dużo pieniędzy
Poza zegarkami, kolekcjonerzy chętnie rozglądają się również za starymi banknotami z czasów PRL-u. Kolekcjonerzy szczególnie cenią banknoty z lat 40. i 50. oraz monety z nietypowymi detalami. Dawny banknot o nominale 2 tys. zł może być dziś wart kilkaset złotych, jeśli zawiera rzadką pomyłkę w druku.
O tym, że nie każdy banknot jest wart jedynie tyle, ile wskazuje jego nominał, świadczą także inne przykłady. Wartość pieniądza może wzrosnąć, jeśli numer seryjny jest jednolity lub niski. Poza tym dużą wartość mają także serie zastępcze.
Źródło: "Fakt"