Masz taką popielniczkę w domu? Dziś jest warta krocie
Popielniczki z okresu PRL biją rekordy wartości na aukcjach, które sięgają nawet 3 tys. zł. Jak te pozornie zwykłe przedmioty stały się tak pożądane?
Jak zauważa biznes.interia.pl, w czasach PRL-u popielniczki były nieodłącznym elementem wielu polskich domów. Często dobierane do zestawów obiadowych lub szklanych dekoracji, były projektowane przez wybitnych artystów plastyków. Z biegiem lat te same popielnice nabrały wartości kolekcjonerskiej.
Ile kosztują zabytkowe popielniczki?
Na internetowych aukcjach, takich jak Onebid, ich ceny wahają się od 360 do nawet 1000 zł. Zgodnie z relacją portalu biznes.intera.pl, szczególnym zainteresowaniem cieszy się model stworzony przez Reginę Włodarczyk-Puchałę dla Huty Szkła Julia, który w grudniu 2025 roku osiągnął cenę 360 zł.
Jeszcze w 2019 roku popielniczka gabinetowa z czeskiego kryształu została sprzedana za 192 złote co pokazuje, jak szybko rośnie zainteresowanie tymi przedmiotami.
"To na papier toaletowy". Emeryci szczerze o waloryzacji
W 2022 roku inny egzemplarz, srebrny w stylu art deco autorstwa Julii Keilowej, został sprzedany za 1500 zł, podczas gdy projekt Elżbiety Piwek-Białoborskiej z Zakładów Fajansu 'Włocławek' osiągnął imponującą kwotę 3360 zł.
Kolekcjonerzy cenią również projekty Jana Sylwestra Drosta, szczególnie te z serii Radiant, gdzie jedna z popielniczek została zakupiona za 1440 zł.
Nie tylko popielniczki
Nie tylko popielnice zyskały na wartości. Kryształy z okresu PRL-u, w szczególności komplety kieliszków w dobrym stanie czy ręcznie zdobione wazony, również stały się obiektami pożądania na rynku kolekcjonerskim, osiągając ceny do 1000 zł i 8 tysięcy zł, odpowiednio.
Przedmioty te zyskały uznanie, szczególnie jeśli pochodzą z renomowanych zakładów, takich jak Huta Julia i Ząbkowice.
Źródło: biznes.interia.pl, finanse.wp.pl