Mieszkają obok strzelnicy, mają dość. "Nie możemy otworzyć okna"
Mieszkańcy Wiechlic w województwie lubuskim borykają się z problemem hałasu dochodzącego z pobliskiej strzelnicy. - Warunki jak na poligonie -relacjonuje jedna z mieszkanek. Właściciel obiektu odpowiada: nie przekraczamy norm hałasu.
Mieszkańcy Wiechlic, miejscowości leżącej w województwie lubuskim, zmagają się z nieustannym hałasem generowanym przez pobliską strzelnicę - donosi Portal Samorządowy.
"W jednym turnieju organizowanym na terenie strzelnicy w Wiechlicach uczestniczy nawet 450 osób, a każdy z nich oddaje po kilkaset strzałów. Są to dni, gdy nie możemy otworzyć okna, bo od rana do wieczora słychać niepokojące nas wystrzały. Mamy tu warunki jak na poligonie" - relacjonuje w rozmowie z serwisem mieszkanka Bożena Biskup.
Pierwsza taka maszyna w Warszawie. Zbiera zużyty olej
Lokalna społeczność obawia się, że aktywność strzelnicy nie tylko wpływa negatywnie na ich codzienne życie, ale również na pobliskie tereny przyrodnicze, czyli na obszar Natura 2000. Mieszkańcy wystosowali wnioski do różnych instytucji, w tym do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, o sprawdzenie zgodności poziomu hałasu z przepisami. Starostwo Powiatowe w Żaganiu podjęło kroki w celu zbadania sytuacji.
W wyniku przeprowadzanych analiz oraz kontroli stwierdzono, że na terenie kilku działek, na których znajduje się strzelnica, może dochodzić do naruszeń. Starosta Anna Michalak wszczęła postępowanie administracyjne dotyczące zobowiązania prowadzących strzelnicę do sporządzenia przeglądu ekologicznego.
Emilia Kabatek-Reiter, prezes Stowarzyszenia Wiechlice, prowadzącego strzelnicę tłumaczy, że akredytowana firma dokonała pomiaru hałasu. - Badanie nie wykazało przekroczeń norm i wyniosło 48 decybeli - powiedziała serwisowi Emilia Kabatek-Reiter.
Hałas coraz większym problemem
Natężenie hałasu w naszym otoczeniu nieustannie wzrasta. Specjaliści podkreślają, że negatywne skutki zbyt wysokiego poziomu dźwięku dotyczą nie tylko miast, ale również mniejszych miejscowości.
Według Krzysztofa Puwalskiego, naczelnika Wydziału Środowiska i Rolnictwa w Starostwie Powiatowym w Nowym Mieście Lubawskim, obecnie trudno znaleźć miejsca faktycznie wolne od hałasu. W miarę rozwoju osiedli i zmian w strukturze wsi, nawet tereny podmiejskie stają się coraz głośniejsze. Puwalski zaznaczył, że choć nie zawsze dochodzi do przekroczenia norm hałasu, problem dotyczy coraz większej liczby mieszkańców.
Źródło: Portal Samorządowy, WP Finanse