Mikołaj nie zawiódł

Po piątkowych ambiwalentnych reakcjach na amerykańskie dane z rynku pracy rozpoczynając dziś nowy tydzień europejskie rynki miały sporą zagwostkę. Ubiegłotygodniowe dane były fatalne, ale już w niedzielę Ben Bernanke powiedział, że możliwe jest kolejne drukowanie dolarów jeżeli gospodarka USA nie będzie rozwijać się dostatecznie szybko.

Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

W tym kontekście dość zabawne było wskazywanie przez szefa FED winnego tego powolnego ożywienia, którym są… Chiny. Gdyby nie ich stały kurs walutowy to Ameryka już dawno stanęłaby na nogi. Przewrotnie można powiedzieć, że nawet jakby stanęła to gigantyczne zadłużenie skutecznie te nogi plącze jeszcze na dłuższy czas.

Przy absolutnym braku danych makro inwestorzy analizowali słowa Bernanke na wszystkie możliwe sposoby, a w tym czasie rynki ugrzęzły w marazmie. Ciszę i spokój jakie można było zaobserwować na parkietach najlepiej obrazuje fakt, że WIG20 ograniczył swoją zmienność do kilkunastu punktów, a obroty sięgały zaledwie kilkuset milionów złotych. Bez żadnych impulsów nasz rynek kopiował każdy ruch niemieckiego DAXa i nie było najmniejszego symptomu sugerującego poprawę sytuacji. Jedynym pozytywnym wyjątkiem na parkiecie był KGHM, który podniósł prognozę zysków na ten rok, co spowodowało większe zainteresowanie i solidną zwyżkę kursu.

Wyjątkowo spokojnie było także na rynku walutowym. Złoty nieznacznie się osłabił, ale ponieważ poprzedni tydzień przyniósł odreagowanie po ostatnich osłabieniach naszej waluty to nie było w tym nic dziwnego. Zwłaszcza, że dla wspólnej waluty istotny będzie wtorek kiedy ma zostać przyjęty budżet Irlandii. W przypadku jakiś nieoczekiwanych perturbacji z tej okazji euro będzie tracić do dolara, a wraz z nim złoty do wszystkich walut.

Cały obraz sesji uległ zmianie w ciągu ostatnich 10 minut. Tuż przed końcem popyt agresywnie zaatakował i wyniósł WIG20 o ponad 20 pkt. Fiksing dołożył jeszcze 10 pkt. i w ten cudowny sposób zakończyliśmy wzrostem o 1,3 proc., co daje poziomie najwyższy od miesiąca. Uwzględniając dzisiejszą datę ewidentnie Mikołaj zrobił graczom prezent. Rekordy z listopada są w odległości mniejszej niż jeden procent, wiec po jutrzejszym początkowym odchorowaniu tego dziwnego wzrostu chęci do ataku na pewno nie zabraknie. Oby nie zabrakło też kapitału, bo z sesji na sesję jest z nim coraz słabiej.

Paweł Cymcyk
Analityk
Makler Papierów Wartościowych
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Kto korzysta z Funduszu Spójności? Ważna reguła 90 proc.
Kto korzysta z Funduszu Spójności? Ważna reguła 90 proc.
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
500 tys. zł na wsparcie ratowników. "Nie muszą już sprzedawać łodzi"
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
Nowe "elektryki" do Morskiego Oka. Fiakrzy alarmują o łamaniu ustaleń
Straty sięgają 100 proc. Jest apel plantatorów. Minister odpowiada
Straty sięgają 100 proc. Jest apel plantatorów. Minister odpowiada
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE