Najbiedniejsze miasteczka w Polsce. Lider jest na południu
Gryfów Śląski na Dolnym Śląsku jest najuboższym miasteczkiem według rankingu zamożności samorządów w Polsce w 2024 r. przedstawionym przez magazyn "Wspólnota". Na poziomie województw, Małopolska zajmuje niechlubne ostatnie miejsce.
Magazyn "Wspólnota" opublikował wyniki analizy zamożności samorządów w Polsce, opartej na długo stosowanej metodologii, uwzględniającej między innymi korekty przychodów. Analiza ta obejmuje przychody z "podatku janosikowego" oraz lokalne ulgi podatkowe, a wyniki sprowadzone są do wartości przypadającej na jednego mieszkańca.
Oto najbiedniejsze miasteczka w Polsce
W skali krajowej, Gryfów Śląski z województwa dolnośląskiego osiągnął najniższy wskaźnik zamożności wśród miasteczek, wynoszący 4 213,61 zł na osobę.
Natomiast w województwie warmińsko-mazurskim, Tolkmicko ma najniższą zamożność, osiągając 4 797,39 zł na mieszkańca, jak podaje olsztyn.eska.pl.
Polacy "zostali z kwitkiem". Gorzko o nowym obowiązku
Znajdujące się w powiecie elbląskim Tolkmicko, które pełni funkcję typu usługowo-turystycznego, jest znane z dużego portu położonego nad Zalewem Wiślanym. W poprzednich edycjach to Morąg był wskazywany jako najmniej zamożne miasto w regionie.
W zakresie regionalnym, ostatnie miejsce zajmuje województwo małopolskie z wynikiem 580,65. Tuż przed Małopolską znajduje się województwo śląskie z wynikiem 602,61.
Średnie zarobki w Polsce
Główny Urząd Statystyczny podał wstępne dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw za styczeń 2026 roku. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 9002,47 zł.
Opublikowany raport przynosi mieszane informacje dla obserwatorów rynku pracy. Z jednej strony mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem płac w skali roku, z drugiej – z typowym dla początku roku ochłodzeniem po gorącym okresie świątecznym. Styczniowy odczyt na poziomie ponad 9 tys. zł oznacza wzrost nominalny o 6,1 proc. w porównaniu ze styczniem 2025 roku.
To wyraźny spadek w porównaniu z grudniowym odczytem, kiedy przeciętne wynagrodzenie zbliżyło się do psychologicznej granicy 10 tysięcy złotych. Styczniowa korekta była jednak szeroko oczekiwana przez analityków ze względu na sezonowy charakter wypłat w końcu roku.
źródło: olsztyn.eska, money.pl