Nauczyciele protestowali przed ministerstwem. Pokazali Annie Zalewskiej czerwoną kartkę

"Czerwona kartka dla minister Zalewskiej" - pod takim hasłem odbył się protest nauczycieli pod siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. - Pani minister w ogóle nas nie słucha - mówili protestujący. Chcą podwyżek, ale nie podoba im się też nowa ścieżka awansu w zawodzie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nauczyciele chcą podwyżek, ale też nie podoba im się nowy system awansu
Nauczyciele chcą podwyżek, ale też nie podoba im się nowy system awansu (PAP, Fot: PAP/Marcin Obara)
WP

Pod siedziba resortu protestowali przede wszystkim związkowcy z Krajowej Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". - Choć poparliśmy reformę systemu edukacji, to nie popieramy degradacji zawodu nauczyciela - mówi Ryszard Proksa z "S".

"Nauczyciel to nie wolontariusz", "Niskie płace dla nauczycieli to wstyd dla polityków", "Czerowna kartka dla Zalewskiej" - takie transparenty mieli ze sobą protestujący. Były też gwizdy i wykrzykiwanie haseł. Wśród postulatów mają przede wszystkim odstąpienie od nowych zasad doyczących oceny pracy i awansu nauczycieli, ale protestując chcą także podwyżek. Żądają, aby wraz z początkiem nowego roku zasadnicza pensja nauczycielska wzrosła o 15 procent.

Nowa ścieżka awansu nauczyciela weszła w życie wraz z początkiem nowego roku szkolnego. Zasadniczo wydłużyła się do 15 lat ze wcześniejszych dziesięciu. Są jednak przepisy, które pozwalają tę drogę zarówno skrócić, jak i wydłużyć.

WP

Forum Ekonomiczne: Paweł Śliwa, wiceprezes PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Zobacz wideo:

WP

Czytaj też: 34 tys. zł dla nauczyciela. Tak wyglądają zarobki w Szwajcarii

- Proszę sobie wyobrazić, że aktualnie młody człowiek podejmujący pracę w oświacie dopiero po 15 latach może osiągnąć stopień nauczyciela dyplomowanego. - oburzał się na to Zbigniew Świerczek z "Solidarności". Dodał, że możliwość skrócenia tego czasu jest de facto zarezerowwana tylko dla tych "wybitnych" pedagogów.

- Priorytetem rządu jest podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela, m.in. przez sukcesywne podwyższanie płac nauczycieli - brzmi dzisiejszy komunikat MEN. Anna Zalewska podkreślała niedawno, że wynagrodzenie nauczycieli wzroście o 5 procent od nowego roku, a od 2020 - o kolejne 5 proc. Środki na podwyżkę w 2019 mają by już zapisane w projekcie bdużetu.

Czytaj także: Nauczyciele klepią biedę. Podwyżki niewiele zmienią

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP