Norwegowie to sprawdzili. Oto jak firmy zdalnie psują nasze sprzęty
Unia Europejska wprowadza nowe regulacje dotyczące prawa do naprawy. Celem jest ograniczenie praktyk producentów, które skracają żywotność produktów elektronicznych.
Organizacje konsumenckie coraz głośniej krytykują model biznesowy niektórych firm technologicznych. Norweska Rada Konsumentów opublikowała niedawno raport, w którym oskarża producentów elektroniki o systematyczne pogarszanie funkcjonalności produktów poprzez tzw. planowane postarzanie.
Raport opisuje, jak produkty są projektowane tak, aby szybko stawały się niesprawne i nieopłacalne w naprawie. Wielu ekspertów oraz instytucji pilnujących praw konsumentów przyznaje, że zjawisko to trzeba zwalczać. Norweska Rada Konsumentów przedstawia w nim praktyki gigantów technologicznych, które niszczą wartości produktów i usług cyfrowych, nazywając to zjawisko "enshittification" - informuje fakt.pl.
Pojęcie to oznacza stopniowe obniżanie jakości aplikacji i usług. Korporacje wykorzystują swoje platformy do drenowania naszych pieniędzy i danych. Jak wskazuje raport, taka sytuacja ma miejsce m.in. w przypadku gier wideo i drukarek, gdzie funkcjonalności są ograniczane lub uzależniane od dodatkowych opłat.
Unijna dyrektywa poprawi sytuację?
Dyrektywa dotycząca prawa do naprawy, w skrócie "right to repair", ma ograniczyć ograniczenia dostępu do napraw przez niezależne serwisy. Producenci będą musieli zapewnić dostęp do części zamiennych i niezbędnej dokumentacji, co według ekspertów może wpłynąć pozytywnie na jakość nowych produktów.
Chodzi o to, żeby konsument już wtedy miał możliwość dowiedzenia się i wyboru, że jeżeli, powiedzmy, kupi telewizor A, a jego naprawa będzie droższa niż sam telewizor, to kupi telewizor B, bo jego naprawa będzie jednak tańsza. Producenci będą musieli o tym informować — mówi w rozmowie z dziennikiem "Fakt" prawnik i rzecznik konsumenta we Wrocławiu Grzegorz Miś.
Napraw, nie kupuj
Dyrektywa ma na celu promowanie naprawy towarów. Obecnie niektórzy producenci prowadzą odwrotną politykę, zachęcając konsumentów do jak najczęstszego kupowania nowego sprzętu.
Przykład? Firmy sprzedając telefony z wbudowaną baterią utrudniają wymianę akumulatora. Na podobne utrudnienia można natrafić także po zakupie słuchawek bezprzewodowych.
Federacja Niemieckich Organizacji Konsumenckich przeprowadziła w 2023 roku badanie, które wykazało, że podobne problemy dotyczą również AGD. Pod lupą znalazło się 10 pralek. Ustalono, że w 60 proc. przypadków producenci nie dostarczali instrukcji, które mogłyby pomóc w samodzielnej naprawie sprzętu.
Źródło: fakt.pl, WP Finanse