Trwa ładowanie...
d4afzt3
polmos
18-02-2008 07:49

Ostatnia droga sieradzkiego Polmosu

To już koniec sieradzkiego Polmosu. Minister skarbu państwa zamknął procedurę prywatyzacyjną zakładu.

d4afzt3
d4afzt3

_ Oferta, która wpłynęła kilka dni temu nie spełnia oczekiwań _ - informuje Agnieszka Lubieńska z biura prasowego resortu skarbu. _ Oznacza to upadłość przedsiębiorstwa. _

Firma, która nie produkuje prawie od 9 miesięcy, jest przygotowana do ogłoszenia upadłości - musi to zrobić kierownictwo zakładu.

Oferta, którą w ministerstwie złożył kilka dni temu zainteresowany kupnem zakładu Patrycjusz Gruszko, mieszkaniec Warszawy, była analizowana i wraz z opinią departamentu prywatyzacji została przedstawiona ministrowi skarbu, który uznał ją za niewystarczającą.
_ Mija się z celem kontynuowanie prywatyzacji, czyli wyznaczenie kolejnego terminu na składanie ofert _ - nie ma wątpliwości Paweł Pacholski, dyrektor departamentu nadzoru właścicielskiego i prywatyzacji Ministerstwa Skarbu Państwa w Warszawie.

Wniosek o upadłość będzie składał Jerzy Barcz, dyrektor w ZPS Polmos w Sieradzu, w zastępstwie dotychczasowego szefa przedsiębiorstwa, który od kilku miesięcy przebywa na zwolnieniu lekarskim.
_ W firmie przepracowałem wiele lat, podobnie jak większość z około stuosobowej załogi i nigdy nie przyszło mi do głowy, że na mnie spadnie ten smutny obowiązek _ - przyznaje zmartwiony dyrektor Jerzy Barcz.

d4afzt3

Przez 10 lat sieradzki Polmos miał zarząd komisaryczny. W tym czasie właścicielowi, czyli Ministerstwu Skarbu Państwa, nie udało się zakładu sprywatyzować. Co rusz zmieniali się zarządcy komisaryczni z partyjnego nadania. Powiększał się dług przedsiębiorstwa, chociaż co roku tylko z tytułu akcyzy z sieradzkiego Polmosu skarb państwa miał 50 mln zł.

W maju minionego roku Izba Celna w Łodzi zdecydowała o zamknięciu w firmie składu celnego z powodu niezapłaconego podatku.

W czerwcu minionego roku Ministerstwo Skarbu Państwa wyłoniło firmę Edenbrae Limited Group z Glasgow jako potencjalnego inwestora, prowadziło z nim rozmowy prywatyzacyjne przez kilka miesięcy, dopuściło do podpisania pakietu socjalnego.

Pracownicy sieradzkiego Polmosu jeszcze w styczniu tego roku mieli nadzieję, że do zakładu wkroczy inwestor, a tymczasem ministerstwo jako właściciel sieradzkiego Polmosu podziękowało Szkotowi za współpracę.

d4afzt3

Resort skarbu przekazał informację, że szkocka firma nie jest wiarygodna i jednocześnie zaprosił do kolejnych rokowań, zamieszczając ogłoszenia w prasie. Starający się o Polmos w Sieradzu mieli czas do 12 lutego. Jako jedyny ofertę złożył wspomniany Patrycjusz Gruszko.

Teraz zakład szykuje się do ogłoszenia upadłości, która może być szansą dla Polmosu. W ten sposób zostaną zlikwidowane wszystkie jego długi, a pracownicy dostaną uzależnione od stażu pracy odprawy.

Pracownicy nie kryją, że chcieliby, aby upadłość była skutecznie kontrolowana przez resort skarbu. Najlepiej, gdyby w okresie upadłości syndykowi udało się sprzedać zakład w całości - wtedy firma mogłaby wznowić produkcję. Jednak, w tej chwili, takich gwarancji nikt Polmosowi nie daje.

Bożena Bilska-Smuś
POLSKA Dziennik Łódzki

d4afzt3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4afzt3