Trwa ładowanie...

Paliwa tanieją na stacjach, w hurcie widać już podwyżki

To mógł być ostatni tydzień obniżek na stacjach paliw. Rafinerie Lotosu i Orlenu już zaczęły podwyższać ceny, więc niedługo zobaczymy też korektę na dystrybutorach.

Share
Paliwa tanieją na stacjach, w hurcie widać już podwyżki
Źródło: WP.PL, fot: Łukasz Szelemej
d21u5j8

5,29 zł za litr oleju napędowego oraz 5,34 zł za litr Pb95 - takie średnie ceny najpopularniejszych paliw podaje Polska Izba Paliw Płynnych. Przez ostatni miesiąc oznacza to spadki o odpowiednio sześć i pięć groszy. Mniej zapłacić muszą też tankujący najtańsze paliwo. Litr LPG spadł o pięć groszy i obecnie kosztuje 2,45 zł.

Najtaniej tankować mogą mieszkańcy województwa śląskiego. Litr benzyny kosztuje tam tylko 5,25 zł, a diesel kupić można średni za 5,17 zł. Jak podaje PIPP najdrożej jest z kolej w świętokrzyskim (diesel i benzyna po 5,40) oraz lubuskim (benzyna po 5,41). W zależności od województwa różnice sięgają więc aż 23 groszy, co przy tankowaniu do pełna może oznaczać nawet 10 zł różnicy.

Trzeba pamiętać, że to ceny średnie. Są więc też stacje tańsze i droższe. Na przykład według serwisu cenapaliw.pl najtaniej w Polsce zatankować można w Czeladzi. Jedna z tamtejszych stacji liczy sobie 5,04 zł za litr oleju napędowego.

d21u5j8

Zdaniem ekspertów ostatnie obniżki się jednak kończą. Orlen i Lotos za paliwa w hurcie podnoszą bowiem ceny.
- W rafineriach trwają już podwyżki: w skali tygodnia ok. 4 gr/l [brutto] dla benzyny i 1 gr/l oleju napędowego. To ruch analogiczny do trendów światowych - głosi komunikat PIPP.

Także Urszula Cieślak z BM Reflex przyznaje, że to koniec obniżek. Jej zdaniem o podwyżce rozstrzygnie jeszcze przyszły tydzień. Ekspertka już jednak sygnalizuje, że więcej za tankowanie zapłacimy, gdy ruszy sezon urlopowy.

- Dzisiaj możemy zadać sobie pytanie czy wraz z początkiem wakacji ta sytuacja się nie zmieni? Wciąż istnieje ryzyko, że możemy tradycyjnie zaobserwować wzrost cen, zwłaszcza benzyny, w okresie wakacyjnym. Optymistyczne jest jednak to, że nawet jeśli podwyżki odnotujemy, to nie powinien to być wzrost powyżej poziomów cen z ubiegłego roku - uważa Urszula Cieślak.

d21u5j8

Podziel się opinią

Share
d21u5j8
d21u5j8