Jego zdaniem, wycena nie odzwierciedla wartości Energomontażu w kontekście perspektyw dla branży. Zaprzecza też, iż prowadzi jakiekolwiek rozmowy z grupą PBG, która od tego roku ma 25 proc. akcji Energomontażu i jest zainteresowana przejęciem nad nim kontroli - zauważa gazeta giełdy.
Słowom Gasinowicza zaprzecza Jacek Krzyżaniak, rzecznik prasowy PGB. Jak twierdzi, wielkopolska grupa rozmawiała zarówno z Gasinowiczem, jak i jego doradcami. - Nasze propozycje nie zostały zaakceptowane. W związku z tym weźmiemy pod uwagę różne sposoby rozwiązania tej, w naszym odczuciu, patowej sytuacji - wyjaśnia rzecznik. Nie chce jednak "Parkietowi" zdradzić, o jakie rozwiązania może tu chodzić.