WAŻNE
TERAZ

Łukasz Mejza poza klubem PiS. Jest oświadczenie

Portfel puchnie powoli

Nasze płace rosną nieznacznie i nie zanosi się na zmiany. Zarabiamy średnio cztery razy mniej niż obywatele starej Unii Europejskiej. A nasze pensje rosną wolniej niż na Litwie czy Słowacji.

Obraz

Może za rok pensje będą nieco wyższe, ale większość z nas tego nie odczuje – mówi st. sierż. Jacek Kałamaż, dzielnicowy z komisariatu Wrocław Stare Miasto. – Na pewno zdrożeją benzyna i żywność. To nie nowość. Z roku na rok policjant ze Starego Miasta może sobie pozwolić na coraz mniej. – Od kilku miesięcy zarabiam o 50 zł więcej. Poprzednią podwyżkę dostałem dwa lata temu – dodaje. Dzielnicowy zarabia miesięcznie około 1700 zł na rękę. Na pytanie, co zrobiłby, gdyby dostał propozycję pracy np. w policji saksońskiej, której funkcjonariusze zarabiają 2-3 razy więcej odpowiada: – Chyba skorzystałbym z niej.

Pracuję w zawodzie od 27 lat. Zarabiam 2059 zł brutto, bo od trzech lat jestem nauczycielem dyplomowanym. To najwyższy stopień w tym zawodzie. Z wykształcenia jestem filologiem. Zrobiłam za własne pieniądze podyplomowe studia z surdopedagogiki, żeby pracować z niesłyszącymi dziećmi. Potem studia pracy z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym, kurs języka migowego – mówi Aleksandra Oleksyk z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Dzieci Niesłyszących we Wrocławiu. – Na rękę mam 1500 zł. Gdyby nie pensja męża, nie poradziłabym sobie. Pani Oleksyk ma troje dzieci. Żeby wyjechać na wakacje, bierze pożyczkę. Najczęściej spędza dwa tygodnie u przyjaciół w Tatrach, gdzie może samodzielnie gotować, żeby było taniej. – Gdybym była młodsza, wyjechałabym pracować za granicę – zapewnia Oleksyk.

– Mam nadzieję, że kiedyś pensje polskich nauczycieli zrównają się z tymi w krajach starej Unii Europejskiej. Na międzynarodowych spotkaniach nauczyciele z Anglii, Belgii i Austrii zawsze pytają, ile zarabiamy. Podajemy kwotę dwa razy większą niż naprawdę, a oni i tak współczująco kiwają głowami. Nie mam niestworzonych wymagań. Chciałabym tylko, żeby dzieci mogły jeździć na wszystkie wycieczki, na które chcą i żebyśmy z mężem nie kombinowali, co zrobić, by starczyło na zapłacenie rachunków.

Firma konsultingowa Mercer Human Resource Consulting przygotowała właśnie raport o zarobkach w różnych krajach świata. Eksperci nie wróżą Polakom szybkich i wysokich podwyżek, ale zastrzegają, że nie należy wyciągać pesymistycznych wniosków. – Szacujemy, że w przyszłym roku zarobki Polaków wzrosną realnie, czyli nie licząc inflacji, o 2 do 2,5 proc. – mówi Dariusz Dmowski z Mercer HRC. Nasze zarobki nie rosną w tak szybkim tempie jak np. na Słowacji, Litwie, Łotwie i Estonii. Wyprzedzają nas także Chińczycy i Hindusi, którym zarobki skoczą nawet o 7 procent. – W tamtych krajach zarobki są niższe niż w Polsce, a ich gospodarki szybko się rozwijają – mówi Dariusz Dmowski.

Potwierdza to Bartosz Piecuch, ekspert z portalu Pracuj.pl. – Na Litwie zarobki są ok. 30 procent niższe niż w Polsce, ale są zawody, w których pracownicy są lepiej wynagradzani – mówi Piecuch. Według niego, na doskonałe zarobki w krajach nadbałtyckich mogą liczyć informatycy. Specjaliści podkreślają, że nasze płace rosną powoli, bo mamy najwyższe w Europie bezrobocie. Pracodawcy płacą tylko tyle, ile muszą, by pozyskać pracownika. Dlatego ostatni w kolejce do podwyżek są robotnicy niewykwalifikowani. Z drugiej strony są branże, w których pracownik dyktuje warunki. To inżynierowie, handlowcy farmaceutyków, specjaliści od nowoczesnych technologii.

Brytyjczyk i Niemiec zarabiają średnio pięć razy więcej niż Polak. Hiszpan ma wypłatę ponad dwa razy pokaźniejszą. Ile czasu zajmie nam dogonienie Europy? – Trzeba najpierw zapytać, czy w ogóle chcemy te kraje gonić – zauważa Dariusz Dmowski. Według niego szybki skok płac w Polsce spowodowałby nagły odpływ inwestorów. Przenieśliby oni pieniądze na Ukrainę, do Rosji albo Azji. Podobnego zdania są urzędnicy resortu gospodarki. Według nich niskie koszty pracy są jednym z polskich atutów. – Mamy jeszcze dwa, trzy lata na ściągnięcie zagranicznych koncernów do Polski. Później zaczną interesować się Rumunią czy Bułgarią – twierdzi Marcin Kaszuba, wiceminister gospodarki.

– Zbyt szybkie podnoszenie zarobków byłoby dla nas samobójcze, zauważa Bartosz Piecuch z portalu Pracuj.pl. Nie można się jednak dziwić, że rozlokowane na Dolnym Śląsku koncerny mają kłopoty ze znalezieniem robotników. Płaca na poziomie 1200 zł na rękę nie skusi młodych i wykształconych. Wolą poszukać szansy na Zachodzie, bo – jeśli się im powiedzie – zarobią trzy, cztery razy więcej. Dlatego ekonomiści są zdania, że wkrótce zagraniczne firmy, aby znaleźć ręce do pracy, będą musiały zaoferować wyższe płace.

Łukasz Pałka

Wybrane dla Ciebie
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
Sprawdzajcie skład śmietanki z Biedronki. Możecie się zdziwić
Sprawdzajcie skład śmietanki z Biedronki. Możecie się zdziwić
"Wolę dokuśtykać". Ceny parkowania pod szpitalem. Pacjenci komentują
"Wolę dokuśtykać". Ceny parkowania pod szpitalem. Pacjenci komentują
Rośnie liczba takich L4. Lekarze zaniepokojeni. Nawet miesiąc wolnego
Rośnie liczba takich L4. Lekarze zaniepokojeni. Nawet miesiąc wolnego
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE