WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

Rostowski daje po 10 tys. nagrody

Rosnące bezrobocie, cięcie pensji, drożyzna. Ale minister finansów Jacek Rostowski (62 l.) nie przejmuje się najwyraźniej losem milionów Polaków, którym bieda zagląda w oczy. On sam właśnie dostał awans i podwyżkę od Donalda Tuska (56 l.), jest też niezwykle hojny dla swoich urzędników – a ma ich blisko 1900. Nie dość, że płaci im z naszych pieniędzy duże pensje, to jeszcze – tylko w ubiegłym roku – przyznał każdemu ze swoich ludzi średnio po 10 tysięcy złotych nagrody

Obraz

Długo przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Mimo że średnie wynagrodzenie w resorcie to dziś 5,8 tys. zł, minister finansów w ubiegłym roku przeznaczył na nagrody aż... 19,2 mln zł! Najwyższa wypłacona premia sięgnęła... 19 500 zł. Jacek Rostowski jest tak hojny, że rozdaje premie urzędnikom co dwa i pół miesiąca. – W 2012 r. wypłaty nagród uruchomiono pięciokrotnie – przyznaje nam Ministerstwo Finansów.

Urzędnicy Jacka Rostowskiego muszą być wybitnymi pracusiami, skoro minister aż tak hojnie ich nagradza. – Nagrody przyznawane były za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej, ich przyznanie uzależnione było m.in. od realizowania dodatkowych zadań, nie wynikających z zakresu obowiązków, wdrażania nowych rozwiązań usprawniających organizacje pracy oraz od środków dostępnych w ramach funduszu nagród – powtarzają znaną regułkę ludzie Rostkowskiego.

A jakie minister Rostowski ma wybitne osiągnięcia? Przypomnijmy tylko niektóre z tych ostatnich: ograniczył dostęp do becikowego, podniósł akcyzę na papierosy, zapisał w budżecie ogromne wpływy z mandatów, ciął dotacje dla samorządów, przyłożył się więc do podwyżek w przedszkolach i szkolnych stołówkach, pozwolił na podwyżki lokalnych opłat i danin...

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ