Ruszył proces w sprawie przekrętu. 35 oskarżonych i ponad 200 zarzutów
Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie ruszył proces dotyczący ogólnopolskich oszustw „na pracownika banku”. Na ławie oskarżonych jest 35 osób, z czego większość chce dobrowolnie poddać się karze.
Pierwsze posiedzenie dotyczyło m.in. oskarżonego tymczasowo aresztowanego, któremu prokuratura przypisała ponad 60 czynów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Rzecznik sądu w Olsztynie sędzia Adam Barczak podkreśla cytowany przez PAP, że mężczyzna przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Kolejną rozprawę wyznaczono na połowę stycznia.
Oszustwa w całym kraju
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała od 2023 r. do kwietnia 2024 r. w całym kraju. Ofiary, wprowadzane w błąd połączeniami z numerów podszywających się pod infolinie, wpłacały środki we wpłatomatach.
Zmierzyliśmy jak głośne są wiatraki. Jest się czego obawiać?
Wpłacone przez pokrzywdzonych pieniądze były następnie przetransferowane na kolejne rachunki bankowe, po czym sprawcy natychmiast wypłacali je z bankomatów - przekazał mediom sędzia Barczak.
Akt oskarżenia obejmuje ponad 200 zarzutów, w tym pranie pieniędzy i oszustwa. Wśród pokrzywdzonych jest mieszkanka Olsztyna, która po telefonie rzekomego bankowca w ciągu ok. trzech godzin wpłaciła ok. 100 tys. zł, wpisując kody BLIK we wpłatomacie. Policja przerwała dalsze transakcje, gdy miała przy sobie jeszcze kilkanaście tysięcy zł.
Ci złodzieje są mistrzami manipulacji, są świetnie przygotowani do stosowania sztuczek socjotechnicznych, które mają na celu przekonanie ofiary, że dzwoni do nich pracownik banku - cytuje śledczych z olsztyńskiego Wydziału Zwalczania Cyberprzestępczości "Wyborcza Olsztyn".
Źródło: PAP, olsztyn.wyborcza.pl