Spółdzielnia dała czas do końca maja. Mieszkańcy chcą zwrotu kosztów
Na olsztyńskich Nagórkach wybuchł konflikt o miejsca parkingowe. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Jaroty" wypowiada umowy najmu, a mieszkańcy przygotowują się do walki o zwrot kosztów i własność gruntów.
Trzydzieści pięć osób z osiedla na olsztyńskich Nagórkach do końca maja musi opuścić swoje miejsca parkingowe. To rezultat decyzji Spółdzielni Mieszkaniowej "Jaroty" w Olsztynie, która rozwiązuje umowy z lokatorami niebędącymi jej członkami. Mieszkańcy, którzy przez lata finansowali budowę infrastruktury, zapowiadają walkę o rekompensaty.
Spółdzielnia zasłania się ministerstwem
Decyzja spółdzielni ma według SM "Jaroty" opiera się na nowych wymogach fiskalnych przedstawionych przez Ministerstwo Finansów, które dotyczą kas fiskalnych. Zarząd tłumaczy, że nie chce obciążać swoich członków dodatkowymi kosztami, które wiązałyby się z utrzymaniem nowych rozwiązań fiskalnych.
Są już polskie warzywa. Sprzedawcy szczerze o tegorocznych nowalijkach
Mieszkańcy, szczególnie z bloku przy ulicy Murzynowskiego 11, gdzie wiele osób nie należy do spółdzielni, wyrażają rozczarowanie. Jak wspomina jedna z lokatorek, pani Elżbieta, przez czterdzieści lat współtworzyła tę infrastrukturę.
Składałam się na prąd, na dyżurkę, na wiatę, na płyty i asfalt, na wszystko się dokładałam – mówi Radiu Olsztyn rozżalona mieszkanka osiedla.
Z kolei spółdzielnia deklaruje, że konieczność wydatkowania dużych kwot na nowe wymagania związane z fiskalizacją najmu stała się nieopłacalna.
Spółdzielnia zmuszona by została do wydatkowania znacznej ilości środków na zakup oprogramowania czy kas fiskalnych, co odbywałoby się kosztem członków spółdzielni na rzecz osób, które nimi nie są – podkreśla Maciej Baranowski, rzecznik spółdzielni.
Mieszkańcy nie godzą się z taką argumentacją, wskazując, że wszelkie inwestycje infrastrukturalne były ich własną zasługą. Pan Michał zauważa w rozmowie z dziennikarzem: „Wszelkie naprawy, oświetlenie, monitoring czy odśnieżanie leżały wyłącznie w gestii posiadaczy miejsc parkingowych”.
Mieszkańcy chcą zwrotu kosztów
W obliczu możliwego rozwiązania umów, mieszkańcy wspólnoty oczekują „zwrotu kosztów wiat według wartości odtworzeniowej”, choć spółdzielnia wymaga dowodów wydatków sprzed dziesięcioleci, co jest trudne do zrealizowania. Jeśli dialog nie przyniesie rozwiązania, mieszkańcy planują działania prawne, w tym nowe pomiary geodezyjne.
Zarząd spółdzielni „Jaroty” podtrzymuje, że priorytetem mają być członkowie spółdzielni, natomiast mieszkańcy wspólnoty rozważają drogę sądową - czytamy na portalu Radia Olsztyn.
Źródło: radioolsztyn.pl