Szukanie słabego ogniwa

Wtorek upłynął pod znakiem dalszych zawirowań na rynkach. Stracił na tym złoty, który po południu testował okolice 4,1150 za euro. Dolar na chwilę naruszył poziom 2,79 zł. Nie sprawdziła się teza, iż dzisiaj sytuacja na rynkach zacznie się uspokajać.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Przeszkodziła w tym głównie Grecja. Nerwowość inwestorów wzrosła już wczoraj, po tym jak agencja S&P przestrzegła przed możliwością obniżki ratingu dla tego kraju, krytykując jednocześnie fatalny stan tamtejszych finansów publicznych (deficyt sektora publicznego do PKB może w przyszłym roku przekroczyć 125 proc. PKB). Bardziej radykalni okazali się dzisiaj analitycy z FITCH, którzy obniżyli rating do „BBB plus” z perspektywą negatywną. Ten fakt znalazł natychmiastowe przełożenie w notowaniach euro, które zaczęło tracić na wartości do większości głównych walut. W ciągu kolejnych godzin kurs EUR/USD spadł do 1,4728. Inwestorzy zaczęli też obawiać się problemów w innych krajach – wyraźnie wzrósł chociażby spread pomiędzy obligacjami Irlandii, a Niemiec. Nadal taniał funt, gdyż inwestorzy w ciemnych barwach widzą przyszłość Wielkiej Brytanii w kwestii przyszłorocznego budżetu i kontekstu wyborów parlamentarnych. Spadały także giełdy i to nie tylko przez wspomniany „grecki syndrom”. Znów powraca Dubaj, gdyż
kredytodawcy nie są szczególnie chętni na akceptację warunków spłaty zadłużenia oferowaną przez Dubai World.

Po południu sytuacja zaczęła się nieznacznie poprawiać, mimo, że otwarcie na giełdzie w Nowym Jorku było słabe. Widać, że inwestorzy liczą na pokrzepiające słowa ze strony prezydenta USA, który rozpocznie swoje wystąpienie o godz. 17:15. Można się spodziewać, iż poświęci on sporo miejsca sytuacji na rynku pracy. Odnosząc się jeszcze do dzisiejszego „greckiego syndromu”. Pokazał on, iż najbliższe miesiące upłyną pod znakiem szukania słabego ogniwa. Inwestorzy zmienią swoją optykę – zacznie się rozliczanie z programów pomocowych, które miały swój niechlubny wkład do wzrostu zadłużenia poszczególnych krajów. To w połączeniu z możliwą poważniejszą korektą na giełdach w I kwartale 2010, może doprowadzić do wyraźniejszego osłabienia złotego. Na razie mamy jednak grudzień i nadmierny pesymizm nie jest wskazany.

EUR/USD: Zakreślona rano perspektywa odbicia do 1,4890 nie znalazła na razie szans na realizację. Przeszkodził w tym głównie wspomniany „grecki czynnik”. Co ciekawe euro spada niejako pod własnym ciężarem – taką sugestię dają wskaźniki na wykresie 4H. Dołek na 1,4725-30 nie jest wyznaczony przez ważne wsparcie, które przebiega dopiero w rejonie 1,4700-1,4715. Prawdopobieństwo odbicia w górę w ciągu nadchodzących godzin jednak rośnie. Oporem mogą być okolice 1,4820. Taki rozwój wypadków może przełożyć się na ruch powyżej tego poziomu podczas jutrzejszej sesji.

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
Opłata za psy. Chcą, by Polacy zaczęli płacić. Wskazują na Niemcy
Opłata za psy. Chcą, by Polacy zaczęli płacić. Wskazują na Niemcy
"Właśnie straciłem 15 tys.". Tak AI czyni spustoszenie
"Właśnie straciłem 15 tys.". Tak AI czyni spustoszenie
Fortuna na szyi. Tyle są warte złote medale olimpijskie
Fortuna na szyi. Tyle są warte złote medale olimpijskie
Czas do 15 marca. Inaczej właścicieli domów czeka do 64 tys. zł kary
Czas do 15 marca. Inaczej właścicieli domów czeka do 64 tys. zł kary
Kurierzy InPostu narzekają na kawę. Rzecznik spółki zabrał głos
Kurierzy InPostu narzekają na kawę. Rzecznik spółki zabrał głos
Gdzie wyrzucić stary portfel? Pozbycie się go jest problematyczne
Gdzie wyrzucić stary portfel? Pozbycie się go jest problematyczne
Ministra zabrała głos ws. Dino. Radzi kasjerom wyjść z pracy
Ministra zabrała głos ws. Dino. Radzi kasjerom wyjść z pracy
Mieszkańcy muszą szykować się na wyższe rachunki. Wszystko przez zimę
Mieszkańcy muszą szykować się na wyższe rachunki. Wszystko przez zimę
Klienci skarżą się na butelkomaty Lidla. Sieć zabiera głos
Klienci skarżą się na butelkomaty Lidla. Sieć zabiera głos
Nagła zmiana cen OC. Tyle zapłacą kierowcy. Ekspertka komentuje
Nagła zmiana cen OC. Tyle zapłacą kierowcy. Ekspertka komentuje
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇