Szwedzi przygotowują się na czarny scenariusz. Mają wypłacać gotówkę
Riksbank, centralny bank Szwecji, zalecił obywatelom posiadanie co najmniej 1000 koron szwedzkich w gotówce na osobę. Bank obawia się "spadku odporności systemu płatniczego na zakłócenia" w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Szwedzi mówią nam, co myślą o tej rekomendacji.
- To nie jest nowy pomysł. Po wybuchu wojny w Ukrainie i hakerskich atakach Riksbank również zalecał, żeby mieć trochę gotówki w domu na wypadek, gdyby elektroniczny system płatności przestał działać - zauważa Andrzej Mróz, Polak, który od kilkudziesięciu lat mieszka w Sztokholmie.
Lisa Olsson, mieszkanka Malmö, trzeciego największego miasta w Szwecji, uważa rekomendację Riksbanku za bardzo dobry pomysł. - Przezorny zawsze ubezpieczony. Najważniejsze, żeby system mógł działać jak najlepiej - podkreśla. W podobnym tonie wypowiada się Emilia Sevelius, również z Malmö.
- Nie byłam zaskoczona. Podobne zalecenia były już kierowane do Szwedów w przeszłości. Rozumiem, że wynikają z obecnej sytuacji międzynarodowej. Trzymanie pewnej sumy gotówki w domu to dobry pomysł - twierdzi.
"Nie dajmy się zwariować". Trwa wojna, Polacy lecą do Dubaju
Ile to jest 1000 koron?
Obecne zalecenie zostało ubrane w kwotę 1000 koron szwedzkich. Co najmniej tyle gotówki powinien posiadać każdy dorosły obywatel Szwecji. W przeliczeniu na polską walutę daje to około 400 złotych.
Kwotę 1000 koron szwedzkich na osobę dorosłą należy traktować jako wartość orientacyjną. Rzeczywiste zapotrzebowanie na gotówkę zależy m.in. od liczby dzieci w gospodarstwie domowym oraz ich wieku. Kwota ta może się również różnić w zależności od poziomu przygotowania danego gospodarstwa na sytuacje kryzysowe, a także od innych potrzeb, np. związanych ze specjalistycznymi lekami lub innymi artykułami pierwszej potrzeby - wyjaśnia Riksbank w odpowiedzi dla WP Finanse.
A czy 1000 koron to kwota, która pozwoli na przeżycie tygodnia?
Lisa Olsson twierdzi, że taka kwota pozwoli jej wyłącznie na zakup podstawowych produktów. Brakowałoby jej, gdyby miała przeznaczyć te pieniądze na czynsz. Podobnego zdania jest Emilia Sevelius.
- Przy oszczędnym wydawaniu wystarczy na tydzień, na jedną osobę. W rachubę nie wchodzi jednak np. wychodzenie do restauracji - podkreśla Andrzej Mróz.
Bezgotówkowa Szwecja
Szwecja to jeden z najbardziej bezgotówkowych krajów Unii Europejskiej. W witrynach sklepów czy restauracji powszechnie spotyka się informację o tym, że dany punkt nie przyjmuje płatności w gotówce.
W przeszłości władze kraju po drugiej stronie Morza Bałtyckiego pracowały nad stworzeniem e-pieniądza. Pomysł ten został porzucony wraz z wybuchem wojny w Ukrainie w 2022 r. W dobie konfliktów rośnie wartość tradycyjnego pieniądza.
Obecna sytuacja międzynarodowa oraz wysoki poziom cyfryzacji w Szwecji mogą zmniejszać odporność systemu płatniczego na zakłócenia. Dostęp do różnych metod płatności zwiększa możliwości obywateli w zakresie regulowania należności w razie przejściowych zakłóceń, sytuacji kryzysowych, a w najgorszym przypadku także wojny - podkreśla Riksbank.
Zalecenia Riksbanku Andrzej Mróz traktuje poważnie, ale jak sam mówi, bez większego niepokoju.
- System płatności w Szwecji nie jest całkiem bezgotówkowy. Sklepy spożywcze i domy towarowe w większości nadal przyjmują gotówkę. Można też nią płacić w przychodniach lekarskich i w aptekach. Duże płatności natomiast są przyjmowane wyłącznie elektronicznie, np. u dilerów samochodów, kiedy kupujemy nowe auto - mówi.
Oprócz posiadania gotówki w kwocie 1000 koron na głowę, szwedzki bank centralny zaleca obywatelom, by ci nie ograniczali się wyłącznie do jednej metody płatności.
"Posiadanie 1000 koron szwedzkich w gotówce na każdą osobę dorosłą to jedna z kilku rekomendacji, które Riksbank kieruje do społeczeństwa. Bank zaleca również posiadanie dwóch kart płatniczych działających w różnych systemach, takich jak Visa i Mastercard, a także korzystanie z płatności mobilnych" - podkreśla Riksbank w odpowiedzi dla WP Finanse. W Szwecji bardzo popularnym sposobem płatności jest aplikacja Swish.
- Uważam, że każdy powinien mieć trochę gotówki i jednocześnie pamiętać o słabościach systemu płatniczego. Ważne jednak, by ludzie sami wyrobili u siebie dobre nawyki zamiast liczyć na to, że rząd powie im, co i kiedy mają robić - podsumowuje Lisa Olsson.
Kamil Rakosza-Napieraj, redaktor prowadzący WP Finanse