WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

O tym skutku wojny w Iranie się nie mówi. Koszty odczujemy przy stole

Najpierw Ormuz, potem stacje paliw i sklepowe półki. Wojna wokół Iranu wywraca rynki surowców do góry nogami. Uderza w dostawy gazu i nawozów, a polscy rolnicy już mówią o panice. Jeśli chaos na Bliskim Wschodzie się przedłuży, rachunek za ten konflikt odczujemy także przy jedzeniu.

Rolnicy boją się wzrostu cen nawozów przez wojnę w IranieRolnicy boją się wzrostu cen nawozów przez wojnę w Iranie
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Kaveh Kazemi, Piotr Kamionka, ZipZapic.com
Michał Krawiel

Jeszcze zanim Binjamin Netanjahu i Donald Trump dali zielone światło izraelskim i amerykańskim atakom powietrznym na Iran, rozpoczynając tym samym wojnę, analitycy i media zgodnie ostrzegali, że Cieśnina Ormuz to jeden z najbardziej newralgicznych punktów na mapie świata.

Patrząc na gwałtowne skoki cen na giełdach surowcowych, widać, że Iran również doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Wystarczyło mniej niż 10 dni, by ceny ropy wystrzeliły do rekordowych poziomów.

Ale Cieśnina Ormuz to nie tylko ropa. Armatorzy Maersk czy Hapag-Lloyd oficjalnie wstrzymali rezerwacje na ten kierunek.

Szacuje się, że właśnie tędy przebiega nawet około jednej trzeciej światowego handlu mocznikiem, czyli najpowszechniej używanym nawozem azotowym. Państwa Zatoki Perskiej - Katar, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie - należą do czołowych producentów nawozów, głównie dzięki dostępowi do taniego gazu ziemnego. Do tego część importu LNG (obecnie wstrzymanego), m.in. do Polski, płynie właśnie z kierunku katarskiego.

"Nie dajmy się zwariować". Trwa wojna, Polacy lecą do Dubaju

Bez taniego gazu nie da się tanio produkować nawozów.

Początek 2026 roku, jeszcze przed wybuchem wojny, nie sprzyjał stabilności na rynku gazu. Jak pisał portal Bankier.pl, na przełomie lutego i marca rynek gazu charakteryzował się już dużą zmiennością, co "wpływało na kalkulacje kosztowe w całej branży nawozowej". Teraz może być gorzej.

Rolników, jak słyszymy od prezesa Lubelskiej Izby Rolniczej Gustawa Jędrka, martwi poza oczywiście skokiem cen na stacjach benzynowych kwestia właśnie nawozów. Tym bardziej że z początkiem marca Azoty chwilowo wstrzymały przyjmowanie zamówień. Spółka poinformowała o ich przywróceniu. Sytuacja jednak wydaje się dość niestabilna.

- Nie rozumiemy też tej sytuacji w Azotach, że sprzedaż została wstrzymana. Bardzo nas boli to, że jeszcze zamówienia z grudnia i stycznia nie zostały zrealizowane, a już mamy marzec. Rolnicy muszą iść w pole. Chodzi głównie o saletrę, mocznik, RSM - mówi WP Finanse Gustaw Jędrek.

- Wkrada się panika, bo rolnik nie może sobie pozwolić, żeby nie wykonać pierwszego zabiegu albo zbyt mocno go opóźnić. Nawozy trzeba wysiać - dodaje.

Natury nie da się zatrzymać. Rolnicy wchodzą już w rytm wiosenny i po prostu potrzebują nawozów.

Dlaczego rolnicy nie kupili wcześniej na zapas? A po prostu nie kupili, bo nie mają pieniędzy. Pszenica kosztuje około 700 zł za tonę i rolnicy nie mają z czego odkładać. Zwlekali więc do samego końca - mówi WP Finanse prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrek.

Czy przez konflikt na Bliskim Wschodzie zapłacimy więcej za jedzenie?

Wysokie ceny energii i nawozów będą miały wpływ na koszty samej produkcji żywności. Ale to tylko część cenowej układanki.

- Ceny ropy i gazu, czyli dwóch najważniejszych nośników energetycznych, mają duże znaczenie również dla przetwórstwa żywności. Żeby można było kupić cokolwiek w sklepie, ktoś tę żywność musi tam jeszcze dowieźć. To jest jedna strona medalu, czyli transport i logistyka. Z drugiej strony są koszty wytwarzania, przede wszystkim koszty gazu, który bardzo gwałtownie podrożał. Dla przemysłu spożywczego gaz jest bardzo ważnym nośnikiem energetycznym - mówi WP Finanse wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner.

I dodaje, że przetwórstwo żywności, podobnie jak rolnictwo, operuje na bardzo niskich marżach.

- Nie ma więc za bardzo marginesu, w którym można by wchłonąć te podwyżki kosztów i nie podnosić cen - podkreśla.

Do tego dochodzą mniej oczywiste skutki - jak natychmiastowe braki opakowań na rynku. Kraje Zatoki Perskiej dostarczają surowców do produkcji właśnie opakowań.

- Już teraz widać, że ceny niektórych materiałów opakowaniowych, szczególnie związanych z tworzywami sztucznymi i aluminium, poszły do góry o 25 proc. w ciągu kilku dni. To też jest znaczący koszt - mówi Gantner.

Kluczowe jest to, jak długo operacja militarna Izraela i USA przeciwko Iranowi będzie destabilizować logistykę na Bliskim Wschodzie. Bo eskalacja może doprowadzić również do sytuacji, w której, jak mówi Gantner, eksport unijny nie trafi do krajów Zatoki Perskiej i może się okazać, że na rynku unijnym będzie znacznie więcej owoców i warzyw, co uderzy w rolników, a według Gantnera nadpodaż produktów mogłaby też osłabiać trend inflacyjny dotyczący cen żywności.

Na razie wpływu na ceny żywności nie powinniśmy zobaczyć, a jeżeli już, to według Andrzeja Gantnera będzie to wina sztucznie wywołanej paniki albo spekulacji sklepów.

W krótkim terminie, jeżeli zobaczymy znaczące podwyżki na półkach sklepowych, to na pewno nie będą to jeszcze podwyżki wynikające z podniesienia cen przez producentów, tylko raczej przez handel detaliczny, który może próbować ugrać dodatkowe marże na całej sytuacji - mówi ekspert.

Kluczową rolę odegra czas, bo jeżeli wojna na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużać i eskalować, to podwyżki będą nieuniknione.

- Zwłaszcza jeśli doszłoby do poważnych zniszczeń infrastruktury, niewątpliwie wpłynęłoby negatywnie na sytuację finansową rolników i przetwórców, a w ostateczności również na wzrost cen - ostrzega Andrzej Gantner.

Michał Krawiel, dziennikarz WP Finanse i money.pl

Wybrane dla Ciebie
Nadchodzą zmiany w systemie kaucyjnym. Wiemy, czego dotyczą
Nadchodzą zmiany w systemie kaucyjnym. Wiemy, czego dotyczą
Awantura o kompostownię. "Smród taki, że okna nie można otworzyć"
Awantura o kompostownię. "Smród taki, że okna nie można otworzyć"
Trwa śledztwo. Prokuratura: Kierowcy ZTM traktowani jak niewolnicy
Trwa śledztwo. Prokuratura: Kierowcy ZTM traktowani jak niewolnicy
Polacy kupują mieszkania za granicą. Zakupy pod lupą skarbówki
Polacy kupują mieszkania za granicą. Zakupy pod lupą skarbówki
Sąd ukarał pasażera. Nie może do 2055 r. latać tymi liniami. Oto powód
Sąd ukarał pasażera. Nie może do 2055 r. latać tymi liniami. Oto powód
Koniec jednej z najstarszych niemieckich odzieżówek. Jest też w Polsce
Koniec jednej z najstarszych niemieckich odzieżówek. Jest też w Polsce
Wesela i komunie podrożeją o kilkaset złotych. Nieoczywisty powód
Wesela i komunie podrożeją o kilkaset złotych. Nieoczywisty powód
Gigant z branży gier zwalnia. Pracę straci ponad 1000 osób
Gigant z branży gier zwalnia. Pracę straci ponad 1000 osób
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 915 zł kary
Kupiłeś nowy telewizor? Musisz go zgłosić. Po tym czasie 915 zł kary
Ten sam produkt, dwa różne składy. Mamy komentarz Biedronki
Ten sam produkt, dwa różne składy. Mamy komentarz Biedronki
Mamy trzech nowych Lottomilionerów. Oto gdzie kupili losy
Mamy trzech nowych Lottomilionerów. Oto gdzie kupili losy
Darmowe baseny i siłownie w Warszawie. Jak wziąć udział w losowaniu?
Darmowe baseny i siłownie w Warszawie. Jak wziąć udział w losowaniu?
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥