Dziedziczenie. Tych pieniędzy możesz nie dostać. Oto co mówią przepisy
Środki z prywatnego ubezpieczenia po śmierci rodzica nie wchodzą automatycznie do majątku spadkowego. Wszystko zależy od treści polisy. W jakim wypadku na odziedziczenie pieniędzy będą mogli liczyć wszyscy spadkobiercy?
W praktyce wypłata z prywatnego ubezpieczenia na życie zazwyczaj nie wchodzi do spadku - czytamy w serwisie Interia Biznes. Świadczenie z polisy jest oddzielone od majątku spadkowego, co oznacza, że nie podlega standardowym zasadom dziedziczenia. Kluczowym czynnikiem jest tu treść umowy ubezpieczenia i to, czy zmarły wskazał tzw. uposażonego.
Jeśli taki uposażony został wskazany w polisie – może nim być dziecko, małżonek albo inna osoba – to zakład ubezpieczeń wypłaca pieniądze bezpośrednio tej osobie. Wypłata następuje niezależnie od podziału spadku i nie zmienia tego nawet postępowanie spadkowe.
W poszkiwaniu hitu ferii. Cwierć tysiaca za pluszka w Wiśle
Problem pojawia się, gdy zmarły nie wskazał nikogo albo osoby wskazane nie żyją – wtedy pieniądze z polisy trafiają do masy spadkowej i są dzielone według ogólnych zasad dziedziczenia. W takich przypadkach, wypłata środków z ubezpieczenia następuje po formalnym potwierdzeniu nabycia spadku. Zakład ubezpieczeń wymaga dokumentów takich jak postanowienie sądu albo akt poświadczenia dziedziczenia, które wskazują, kto jest uprawniony do otrzymania pieniędzy i w jakiej części.
Dziedziczenie środków z OFE
Innym mało znanym faktem dotyczącym dziedziczenia jest to, że takiej procedurze podlegają środki zgromadzone na subkontach ZUS po zmarłych członkach OFE.
Należy jedynie złożyć wniosek, aby je odzyskać. Subkonto jest specjalnym rodzajem konta dla członków OFE oraz dla osób urodzonych po 1968 roku, gdzie trafiają części składek emerytalnych.
ZUS podkreślił, że środki zgromadzone na subkontach nie przepadają. Średnia wartość zgromadzonych sum wynosi 29 tys. zł. Do dziedziczenia uprawnione są osoby wskazane przez zmarłego lub ci, którzy urodzili się po 1968 roku i nie dołączyli do OFE.
Źródło: biznes.interia.pl, WP Finanse