Trwa ładowanie...

Urząd Pracy dwukrotnie odmówił mu dofinansowania. Sąd uznał, że urząd nie miał prawa

Sąd stwierdził, że urząd nie stosował się do własnych kryteriów, które powinny być przejrzyste. Urzędnicy kombinują co z tym dalej zrobić.
Share
Urząd Pracy dwukrotnie odmówił mu dofinansowania. Sąd uznał, że urząd nie miał prawa
Źródło: PAP, Fot: Marcin Bielecki
di85q4k

Bezrobotny z Kielc chciał założyć własną firmę budowlaną. Aby zrealizować swój cel, chciał skorzystać z dotacji Miejskiego Urzędu Pracy – istnieje bowiem możliwość sięgnięcia po środki przeznaczone na aktywizację bezrobotnych. Pierwszy wniosek o dotację złożył 13 lutego, ale dofinansowania nie otrzymał. Z krótkiego pisma nie dowiedział się jednak dlaczego odmówiono mu dofinansowania, zabrakło mu też informacji o tym, jak oceniono jego wniosek. Wybrał się więc z wizytą do urzędu, gdzie zdziwieni urzędnicy udostępnili mu w końcu na chwilę tabelę z punktacją, dzięki czemu dowiedział się, że jego wniosek otrzymał 72,5 punktu. Dlaczego akurat tyle i czemu dofinansowanie go ominęło, tego już się nie dowiedział.

Bezrobotnemu udało się jednak zapoznać z kryteriami przyznawania dofinansowań, którymi kierował się Miejski Urząd Pracy. Okazało się, że w sytuacji, w której konkurujące wnioski otrzymały minimum 58 punktów, o dofinansowaniu decyduje kolejność zgłoszeń. Swój wniosek bezrobotny złożył pierwszego dnia, więc tym bardziej dziwna była odmowa (choć nie można wykluczyć, że został wyprzedzony przez innych). Jednak skarga do prezydenta miasta była bezskuteczna.

Niezrażony jednak bezrobotny ponowił próbę. Kolejny wniosek o dofinansowanie złożył w maju. Tym razem, jego aplikacja została oceniona na 81 punktów i… i również nie otrzymał dofinansowania z Miejskiego Urzędu Pracy. Urzędnicy poinformowali go, że pieniędzy nie wystarczyło dla wszystkich, więc dotację otrzymały najwyżej ocenione wnioski. Bezrobotny uznał, że został potraktowany niezgodnie z kryteriami i złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a sąd przyznał mu rację.

di85q4k

W uzasadnieniu wyroku WSA, jak cytuje „Gazeta Wyborcza” stwierdził „wskazana przyczyna odmowy uwzględnienia wniosku skarżącego pozostaje w sprzeczności z zapisami kryteriów”. Dlatego też wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, odmowa przyznania dotacji kielczaninowi była „bezskuteczna”.

Kierownictwo MUP czeka na opinie prawników, wyjaśniającą wyrok sądu. Sąd nie wskazał bowiem, czy wniosek ma zostać oceniony ponownie, czy też urząd powinien zrobić coś innego. Dyrektor MUP Wojciech Korona przyznał jednak, że po skardze kielczanina zmienione zostały kryteria oceny wniosków i nie decyduje już kolejność składania wniosków. Stwierdził też, że gdyby tak zrobiono od razu, kielczanin miałby mniej powodów do składania skarg, a o jego wniosku o dofinansowanie powiedział, że był słabszy od innych.

Dziwi trochę fakt, że urzędnicy MUP nie wpadli na pomysł, że wyrok sądu oznacza konieczność wypłaty dofinansowania dla stosunkowo wysoko ocenionego wniosku, który uzyskał 81 na 100 możliwych punktów. Zamiast tego, czekają na opinie prawników. Z drugiej strony, jak każda instytucja publiczna, MUP musi przestrzegać dyscypliny budżetowej i dysponuje ograniczonymi środkami.

Aktualnie, na stronie kieleckiego MUP można znaleźć kryteria „w sprawie dofinansowania podjęcia działalności gospodarczej”, w których wciąż można znaleźć sformułowanie, że w przypadku równej liczby punktów decyduje „data złożenia wniosku”. Za pozytywnie oceniony wniosek wciąż uznaje się taki, który uzyskał minimum 58 punktów. Można więc uznać, że 81 punktów to wysoka nota.

Wejdź na Pracuj.pl i zmień pracę na lepszą!

di85q4k

Podziel się opinią

Share
di85q4k
di85q4k