Jak informuje "Puls Biznesu", największe obawy przed karami mają właśnie urzędnicy z resortu finansów, bo to ich najczęściej mogą dotyczyć zarzuty.
Związkowcy z NSZZ Solidarność Pracowników Skarbowych zwrócili się do ministra o zorganizowanie dla nich ubezpieczeń. Jeszcze nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Jacek Rostowski, wiadomo jednak, że już raz odmówił.
Ustawa o odpowiedzialności finansowej urzędników zacznie obowiązywać za trzy miesiące. Jeśli urzędnik podejmie niewłaściwą decyzję, przez którą Skarb Państwa musiał wypłacić odszkodowanie, będzie zobowiązany do zwrotu równowartości nawet jednorocznej pensji. Z tego rozwiązania najbardziej cieszą się przedsiębiorcy, którzy zyskają większą ochronę przed atakami urzędników.
Pierwsze negocjacje z ubezpieczycielami mówią o ubezpieczeniu 4 tysięcy urzędników do kwoty 50 tys. złotych. Miesięczna składka ubezpieczenia mogłaby wynieść wtedy 7 złotych od urzędnika. Gdyby jednak urzędnik chciał się ubezpieczyć sam, kwota byłaby dużo wyższa.
kj