"Uwaga samochody! Jest praca!" - żenujące oferty pracy

„Myślącego mechanika samochodowego”, „zdrowego psychicznie informatyka”, „mało inteligentnych zatrudnię” – czyżby ci pracodawcy mieli trudne doświadczenia z poprzednimi pracownikami? Oto niektóre z ogłoszeń, na które na pewno nie chcielibyście odpowiedzieć

"Uwaga samochody! Jest praca!" - żenujące oferty pracy
Źródło zdjęć: © screen

Groteska

„Zatrudnię samochody do przewozu zrzyn i trocin. Praca całoroczna” – ogłaszał się pewien pracodawca. Taka perspektywa wydaje się być nawet korzystna – w końcu samochód nie upomni się o podwyżkę.

Ktoś inny poszukiwał do apteki – „dwóch mężczyzn, najlepiej małżeństwo”. W naszym kraju pozostaje tylko życzyć powodzenia, póki co osoby tej samej płci nie mogą zawierać związków małżeńskich. Lepiej jednak byłoby zamieścić to ogłoszenie na portalu holenderskim, tam istnieje większe prawdopodobieństwo, że ktoś spełniający wymagania na nie odpowie.

Owocem wpadek stylistycznych są również poniższe ogłoszenia, co nadaje im nieco groteskowego wymiaru. „Opiekunkę do 1, 5 rocznej dziewczynki bez nałogów”, czy „prosimy o składanie CV ze zdjęciem w kebabie” – to efekty nieodrobionych lekcji polskiego, które budzą uśmiech na twarzy.

Podejrzane

Oto, jaką ofertą pracy pochwalił się jeden z internautów:
„Szukam osób, które będą zajmować się przyjmowaniem płatności na swoje konta bankowe. Są to przelewy od firm, osób prywatnych, na własne konto bankowe, później wypłata całej kwoty w placówce banku i przesłanie pieniędzy za granicę przez Western Union lub przelew bankowy. Pieniądze przelewane są z IRLANDII lub UK. Dane do przelewu przesyłam emailem po odebraniu pieniędzy w banku. W tygodniu będzie około 2 przelewów, każdy powyżej 4000 euro. Oferuję 10 % od przesłanej kwoty. Jeśli wybrane zostanie 4000 euro to pobiera pan/i swoje 400 euro wynagrodzenia (…) Pieniądze, które zostaną po odliczeniu prowizji, wyśle pan/i przez western union lub też na konto firmowe, dane do wysyłki podaje w emailu.(…)” (http://forumprawne.org/prawo-pracy/62064-dziwna-oferta-pracy.html)

Z podtekstem

„Bezpruderyjną panią do kserowania nocami”, „sekretarkę na gwałt”, „ładną panią do biura” - zdarza się, że w ofertach skierowanych do kobiet pracodawcy, świadomie lub nie, posługują się podtekstem seksualnym.

Z dowcipem

W poniższym ogłoszeniu pracodawcy nie zabrakło poczucia humoru. Trzeba przyznać, że stanowi ono niezły chwyt marketingowy. Ciężka, fizyczna praca, została tu skojarzona z zagadnieniami, które odnoszą się do relaksu czy wakacji, co sprawia, że w istocie męczące zajęcie, zaczyna rodzić pozytywne skojarzenia.

Kuriozalne

„Sprzątaczko-sekretarka” brzmi być może karkołomnie, ale w istocie jest wiele sekretarek, które wykonują w biurze pracę sprzątaczki i nikt im za to dodatkowo nie płaci, choć wśród obowiązków sprzątanie wymienione nie było. Pracodawca, który poszukiwał „sprzątaczko- sekretarki” postawił przynajmniej sprawę jasno.

Niezwykłą posadą zdaje się być oferta dla „smakosza”, choć zapewne nie powinny na nią odpowiadać osoby, które dbają o linię. Jednak prawdziwe kuriozum to ogłoszenie, poszukujące „studentek i licealistek do fideistycznej gazety”.

Wiejące grozą

Aż strach zapytać, czy poszukiwana „żywa osoba” do sklepu, byłaby jedyną, żywą osobą z całego personelu. Jeśli tak, to już lepiej żywcem położyć się w trumnie na pół etatu. W końcu w życiu zawodowym nie ma to jak doświadczenie, a i mało kto ma szansę je zdobyć akurat w tej dziedzinie. Ciekawe tylko, co trzeba mieć w „SV”, żeby dostać tę posadę. Bo co do „rzeźnika na gwałt” można się domyślić.

Autorstwa desperatów i dla zdesperowanych

Polska to kraj, w którym niełatwo się dorobić, a bynajmniej nie, pracując uczciwie – możemy wnioskować z poniższego ogłoszenia. Nie do końca jednak wiadomo, czy rozbrajająca szczerość autora tego anonsu była efektem żartu, czy aktem desperacji.

W tym ogłoszeniu wygląda jednak na to, że pracodawca nie żartował wcale. Pani do prowadzenia sekretariatu ze znajomością trzech języków obcych, obsługą ekspresu do kawy, uprawnieniami elektrycznymi, prawem jazdy, obeznaniu w kładzeniu płytek, gładzi, zbrojenia i tynku, umiejętnością programowania sterowników i obsługą kosiarki. Choć pensja mało adekwatna przy tylu kompetencjach, obiecana jednak możliwość awansu!

O tym, jak ciężko jest się wybić w branży kreatywnej, wiedzą dobrze ci którzy próbują, ale też ci którzy zatrudniają. Czy właśnie dlatego, za możliwość robienia zdjęć za darmo na „celebryckim weselu”, fotograf powinien jeszcze zapłacić?

MD,JK,WP.PL

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (71)