Trwa ładowanie...

Wałęsa narzeka na emeryturę! Dostaje...

Dostaje co miesiąc z państwowej kasy 4,4 tysiąca złotych prezydenckiej emerytury. Ale publicznie kpi z tej sumy, pisząc na swoim blogu "Ale kokosy", i narzeka, że w nie dostał podwyżki.

Share
Wałęsa narzeka na emeryturę! Dostaje...
Źródło: newspix.pl, Fot: jacek herok
d3zjssl

Dla Lecha Wałęsy (69 l.) taka emerytura, o której mogą tylko pomarzyć miliony starszych ludzi w Polsce, to rzeczywiście marne grosze, skoro za śniadanie z byłym prezydentem trzeba zapłacić 60 tysięcy złotych, a za wygłoszenie przemowy dostaje on ponad 30 tysięcy. O ciągłych podróżach po całym świecie nie wspominając...

– Słyszałem w zeszłym roku o podwyżkach. Nic podobnego, a oto dowody – napisał Lech Wałęsa w internecie i zamieścił kopię przelewu z Kancelarii Prezydenta. Widać na nim sumę 4373,83 zł. Opatrzył to tytułem „Ale kokosy”.

d3zjssl

Polski noblista ma jednak wybór. Zamiast połowy pensji byłego prezydenta mógłby wybrać zwykłą emeryturę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. „Zgodnie z ustawą o uposażeniu byłego Prezydenta RP, w razie zbiegu prawa do emerytury wypłaca się tylko jedno z tych świadczeń wybrane przez byłego Prezydenta” – informuje biuro prasowe prezydenta. Gdyby Wałęsa wybrał ZUS, suma byłaby mniejsza, ale co roku miałby gwarantowane podwyżki, czyli waloryzację. A z pewnością o to byłemu prezydentowi chodzi, bo przecież z „kokosów” nie stać byłoby go na ciągłe wyjazdy zagraniczne, spacery po plaży na Florydzie czy baseny w luksusowych hotelach, czym ciągle się chwali na swoim blogu. Na takie rajskie życie zarabia, uczestnicząc w sponsorowanych śniadaniach, wygłaszają przemowy i wykłady, za co zgarnia dziesiątki tysięcy złotych.

Cennik Lecha Wałęsy

83,4 tys. zł – wykład
31,6 tys. zł – przemowa
60 tys. zł – śniadanie z prezydentem
1 mln dolarów – prawa do filmu o sobie

(fot. lechwalesa.blip.pl)
Źródło: (fot. lechwalesa.blip.pl)
d3zjssl

Podziel się opinią

Share
d3zjssl
d3zjssl