Skarżą się na odór świń. Jest wyrok. Rolnicy mogą dostać wysokie kary
Mieszkańcy Domaszkowic skarżyli się na zapachy dochodzące z chlewni. Sprawa trafiła do sądu. Prokurator zarzucił rolnikom "znaczne obniżenie jakości powietrza". Sąd Rejonowy skazał farmerów na grzywny i karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wyrok nie jest prawomocny.
"Wyrok Sądu Rejonowego w Nysie może stać się precedensem dla całej polskiej branży hodowlanej. Sześcioro rolników prowadzących fermy trzody chlewnej zostało skazanych na kary więzienia w zawieszeniu za uciążliwości zapachowe związane z gnojowicą i funkcjonowaniem chlewni" - opisuje topagrar.pl.
Serwis pisze, że sprawa dotyczy sześciu członków rodziny Bulików, którzy prowadzą pięć chlewni. W budynkach przebywa około 8 tys. zwierząt.
"Takie mamy realia". Tu na czynsz wydają nawet połowę domowego budżetu
W akcie oskarżenia prokurator podkreślił, że od 2011 r. do 2021 r. okoliczni mieszkańcy złożyli 47 skarg dotyczących wylewania gnojowicy. W 14 przypadkach sąsiedzi rodziny Bulików skarżyli się na uciążliwości zapachowe. W piśmie czytamy, że rolnicy doprowadzili do "zanieczyszczenia powietrza w ten sposób, że doszło do emisji do atmosfery z pól spryskiwanych gnojowicą z lagun, z pomieszczeń inwentarskich oraz z miejsc gromadzenia odpadów stałych odorów, w szczególności amoniaku, gazów cieplarnianych i siarkowodoru, co mogło doprowadzić do negatywnego samopoczucia mieszkańców Domaszkowic (...)".
Pod koniec stycznia 2026 r. Sąd Rejonowy w Nysie wydał wyrok - rolnicy zostali skazani na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok - zauważył topagrar.pl. Mają także zapłacić po 10 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Oskarżeni zapowiedzieli, że odwołają się od wyroku. Tłumaczą, że działają zgodnie z przepisami, nie dostawali także uwag od ARiMR i weterynarii. - Ten wyrok został wydany tak, jakby w Polsce obowiązywał zakaz wylewania gnojowicy na pola, a takiego zakazu nie ma - zauważył Rajmund Bulik, cytowany przez serwis.
Wyroki za smród na wsi
Inny głośny wyrok, dotyczący smrodu na wsi, zapadł w lipcu ubiegłego roku. Sąd Najwyższy oddalił wówczas skargę kasacyjną Szymona Kluki, którego sąsiedzi pozwali za uciążliwe zapachy z chlewni. Rozżalony rolnik zwraca uwagę, że "nie ma miary smrodu", a i tak przegrał. Mężczyzna posiadał 360 sztuk trzody chlewnej na około 65 hektarach ziemi.
Sprawa Kluki ciągnęła się od kilku lat. W 2024 r. rolnik z okolic Łodzi zapłacił sąsiadom 100 tys. zł, ale na tym się nie skończyło.
Źródło: topagrar.pl, WP Finanse