Bankierzy centralni w centrum uwagi

W Stanach Zjednoczonych Ben Bernanke, a w Polsce Rada Polityki Pieniężnej przykuwać będą w środę uwagę inwestorów - w obu przypadkach liczyć się będą nie fakty, a słowa i subiektywne oceny.

Łukasz Wróbel
Źródło zdjęć: © Open Finance

Ponad jednoprocentowe spadki indeksów w USA i podobny przebieg środowej sesji w Azji pokazują, że po korekcie pierwszej fali spadkowej z przełomu stycznia i lutego inwestorzy niechętnie wracają na ryzykowne rynki. Wczoraj nastroje popsuły rozczarowujące odczyty indeksów odzwierciedlających krótkoterminowe oczekiwania konsumentów i firm z USA i Niemiec. W środę rano poznaliśmy dane o niemieckim PKB za IV kw. 2009 r. i również nie napawają one optymizmem. Po ożywieniu gospodarczym obserwowanym w II i III kwartale, ostatnie trzy miesiące roku przyniosły stagnację (w ujęciu kw./kw.), co oznacza, że PKB największej gospodarki Europy był o 1,7 proc. niższy niż w IV kw. 2008 r.

Umocnienie dolara przełożyło się wczoraj na przecenę głównych surowców - cena baryłki ropy naftowej spadła z ponad 80 USD o ok. 2 dolary. Na wartości tracił również złoty - w środę rano za dolara płacono 2,958 PLN, euro podrożało do 4,00 PLN, a frank do 2,733 PLN. Notowania na GPW rozpoczęły się od niewielkich spadków indeksów, w Europie Zachodniej na otwarciu przeważały minimalne wzrosty.

Kluczowym wydarzeniem w środę będzie wystąpienie przewodniczącego Fed przed amerykańskim senatem, po którym można spodziewać się rozszerzenia argumentacji przemawiającej za ubiegłotygodniową podwyżką pierwszej ze stóp procentowych. Utrzymanie dotychczasowego sceptycznego stanowiska banku centralnego odnośnie rozwoju gospodarczego USA w ostatnim komentarzu oznacza, że w kontekście kosztu pieniądza prawdopodobnie znowu usłyszymy dzisiaj słowa "pozostanie na wyjątkowo niskim poziomie przez wydłużony okres".

Fed zrealizował już większość z nadzwyczajnych programów (np. wydał ok. 97 proc. środków na "toksyczne aktywa" oparte o kredyty hipoteczne)
i obecnie priorytetem jest wycofywanie nadzwyczajnej płynności z sektora bankowego. Wśród ekonomistów, a przede wszystkim wśród polityków przekonanych, że wyjście z recesji będzie żmudne i nie przyniesie gruntownej poprawy sytuacji na rynku pracy (tzw. "jobless recovery"), pojawiają się sugestie, iż konieczne są kolejne pakiety stymulacyjne, ale zapewne niełatwo będzie przeforsować takie propozycje.

Łukasz Wróbel, Open Finance

Wybrane dla Ciebie
W tej branży w Polsce płacą fortunę. Zarobki sięgają 53 tys. zł
W tej branży w Polsce płacą fortunę. Zarobki sięgają 53 tys. zł
Turystyka kaucyjna Polaków. Za granicą można odzyskać o 35 zł więcej
Turystyka kaucyjna Polaków. Za granicą można odzyskać o 35 zł więcej
Duże przejęcie na rynku żywności. Gigant od serków zapłacił 1 mld euro
Duże przejęcie na rynku żywności. Gigant od serków zapłacił 1 mld euro
Rywal Ikei debiutuje w Polsce. Najpierw ruszy sprzedaż online
Rywal Ikei debiutuje w Polsce. Najpierw ruszy sprzedaż online
Wojsko rekrutuje. Szukają ponad 80 tys. chętnych. Tyle można zarobić
Wojsko rekrutuje. Szukają ponad 80 tys. chętnych. Tyle można zarobić
Poczta Polska reaguje na wzrost cen paliw. Wypłaca dodatki
Poczta Polska reaguje na wzrost cen paliw. Wypłaca dodatki
To Polacy nagminnie robią z oponami. Przepisy są dziurawe
To Polacy nagminnie robią z oponami. Przepisy są dziurawe
To oni oceniają nasze grzyby. Jak zostać grzyboznawcą i klasyfikatorem
To oni oceniają nasze grzyby. Jak zostać grzyboznawcą i klasyfikatorem
Dyskontowy gigant otworzył nowy magazyn w Polsce. Zatrudni 400 osób
Dyskontowy gigant otworzył nowy magazyn w Polsce. Zatrudni 400 osób
Dyskonty szukają pracowników. Tyle można zarobić na magazynie
Dyskonty szukają pracowników. Tyle można zarobić na magazynie
Balony nad północną Polską. W środku tysiące kartonów
Balony nad północną Polską. W środku tysiące kartonów
Kolejny upadek fabryki z Bydgoszczy. Zamiast fabryki będą mieszkania
Kolejny upadek fabryki z Bydgoszczy. Zamiast fabryki będą mieszkania
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀