Barometr Consumer Finance w IV kw. spadł kdk o 0,6 pkt do 70,1 pkt

04.11. Warszawa (PAP) - W czwartym kwartale 2010 roku wartość Barometru Consumer Finance spadła z 70,7 do 70,1 punktu. Spadek ten odnotowano po trzech kolejnych kwartałach wzrostu....

04.11. Warszawa (PAP) - W czwartym kwartale 2010 roku wartość Barometru Consumer Finance spadła z 70,7 do 70,1 punktu. Spadek ten odnotowano po trzech kolejnych kwartałach wzrostu. Jest to dość poważny sygnał dla rynku finansowego, gdyż oczekiwano, że sytuacja będzie się nadal poprawiać - wynika z najnowszych badań Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych i Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.

"Warto przypomnieć, że obecne przełamanie (spadek) nastąpiło na poziomie zdecydowanie niższym niż wartości obserwowane w szczycie poprzedniej hossy, kiedy to Barometr Consumer Finance osiągał poziomy powyżej 74 punktów. Wskazuje to, że rynek kredytowy może napotkać bariery wzrostu o wiele szybciej niż miało to miejsce w okresie przedkryzysowym" - napisano w komentarzu do badań.

Zdaniem autorów badania w ślad za spadkiem wskazań Barometru można oczekiwać osłabienia dynamiki rynku kredytów dla gospodarstw domowych.

"Tempo wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych spadło z 13 proc. do 12 proc. w ciągu ostatniego kwartału, a dodatkowo coraz bardziej widoczny jest spadek dynamiki kredytów złotowych - w ciągu ostatnich 6 miesięcy z 17 proc. do 13 proc." - podano w komentarzu do badań.

"Motorem rynku w dalszym ciągu pozostaje kredyt mieszkaniowy z przyrostami rocznymi na poziomie 35 proc. (kredyty złotowe) i 19 proc. (ogółem kredyty na nieruchomości). Dynamika kredytów konsumpcyjnych zbliża się do poziomu 0 proc., co jest bezpośrednio związane z obserwowanym obecnie bardzo wysokim poziomem zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytu konsumenckiego" - dodali autorzy.

Badania przeprowadzone przez KFP i IRG SGH wskazują, że do spadku wartości Barometru przyczyniło się przede wszystkim pogorszenie opinii gospodarstw domowych na temat ich własnej, prognozowanej sytuacji finansowej.

"W badaniu przeprowadzonym w październiku 2010 r., gospodarstwa domowe zdecydowanie rzadziej wskazywały na możliwość utrzymania dobrej pozycji finansowej, a zdecydowanie częściej oczekiwały, że w nadchodzącym roku będzie się ona pogarszać" - napisano.

"Z jednej strony może to być odzwierciedleniem niewielkiej dynamiki wzrostu wynagrodzeń w gospodarce, a z drugiej może być związane z faktem, że zapowiadane przez rząd zmiany w systemie podatkowym wskazują raczej na możliwy wzrost obciążeń w nadchodzącym roku" - dodano.

Zdaniem autorów badań pogorszenie prognoz dotyczących sytuacji finansowej może być również wynikiem drastycznego spadku optymizmu dotyczącego rozwoju sytuacji gospodarczej w nadchodzących kwartałach.

"Po pierwsze zdecydowanie więcej gospodarstw domowych spodziewa się, że w nadchodzących miesiącach sprawy w gospodarce będą szły w złym kierunku. Po drugie, oczekiwany jest silny wzrost bezrobocia, który zawsze ma istotny wpływ na sytuację wybranych gospodarstw domowych" - skomentowali badania eksperci.

Ich zdaniem na spadek wartości Barometru wpłynęła również sytuacja w obszarze oszczędności.

"Pogorszenie percepcji warunków do oszczędzania, a także spadek samej skłonności do oszczędzania będą przekładać się na spadek dostępności środków kredytowych w sektorze finansowym, a także zmniejszenie zdolności do przedkładania zabezpieczeń (i wkładów własnych) przez gospodarstwa domowe przy nowo zawieranych umowach kredytowych" - napisano.

"Nieznacznie lepiej kształtuje się chęć do dokonywania przez polskie gospodarstwa domowe poważnych wydatków" - dodano.

Jednocześnie eksperci podkreślili, że pomimo spadku prognozy w obecnym kwartale, utrzymuje się średniookresowa tendencja wskazująca na poprawę skłonności do dokonywania poważnych zakupów.

"Należy mieć jednak na uwadze, że jeden kwartał spadku nastrojów gospodarstw domowych, niekoniecznie musi oznaczać trwałe przełamania tendencji. Tym bardziej, że bieżące badanie jest w dużym stopniu obciążone skumulowaniem informacji o trudnej sytuacji finansów publicznych, informacjami o podwyżkach stawek podatkowych, cięciach wydatków oraz informacjami o wzroście cen" - ocenili.

"Do pewnego stopnia reakcja gospodarstw domowych może być nadmiernie pesymistyczna, o czym świadczy pogorszenie większości wskaźników, nawet tych które nie są bezpośrednio związane z działaniami w zakresie naprawy finansów publicznych" - dodali. (PAP)

bg/ jtt/

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Sąsiedzi skarżą się na pompy ciepła. Można dostać 5000 zł mandatu
Sąsiedzi skarżą się na pompy ciepła. Można dostać 5000 zł mandatu
Spółdzielnia zamontowała kamery przy śmietniku. Sąd zdecydował
Spółdzielnia zamontowała kamery przy śmietniku. Sąd zdecydował
Pijany taksówkarz usnął w aucie. W bagażniku ukrył "anielski pył"
Pijany taksówkarz usnął w aucie. W bagażniku ukrył "anielski pył"
Tak Polacy teraz kupują węgiel. "Biorą cztery worki na tydzień"
Tak Polacy teraz kupują węgiel. "Biorą cztery worki na tydzień"
Francuska sieć rozpycha się w Polsce. Chce mieć 400 sklepów
Francuska sieć rozpycha się w Polsce. Chce mieć 400 sklepów
Stworzyła 190 fikcyjnych reklamacji. Wyłudziła 150 tys. zł
Stworzyła 190 fikcyjnych reklamacji. Wyłudziła 150 tys. zł
Ferie Tuska we Włoszech. Tyle kosztuje nocleg w jego hotelu
Ferie Tuska we Włoszech. Tyle kosztuje nocleg w jego hotelu
Nowe zasady kontroli kominków. Mandaty nawet do 5 tys. zł
Nowe zasady kontroli kominków. Mandaty nawet do 5 tys. zł
Wielka zmiana na Przymorzu. 700 mieszkań zamiast centrum handlowego
Wielka zmiana na Przymorzu. 700 mieszkań zamiast centrum handlowego
Polka druga na świecie. Najlepsza recepcjonistka pracuje w Sopocie
Polka druga na świecie. Najlepsza recepcjonistka pracuje w Sopocie
Zarząd znowu nie przyszedł. Gotuje się w handlowym gigancie
Zarząd znowu nie przyszedł. Gotuje się w handlowym gigancie
Dino rusza na podbój Warszawy. Otwarto pierwszy sklep w stolicy
Dino rusza na podbój Warszawy. Otwarto pierwszy sklep w stolicy
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀