Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w nową fazę. Jest data rozmów
Na 12 lutego 2026 r. zaplanowano spotkanie przedstawicieli Jeronimo Martins Polska ze związkowcami z "Solidarności" w Biedronce - ustaliła redakcja WP Finanse. To reakcja na pismo z 10 postulatami, które dotyczą m.in. podwyżek i poprawy warunków pracy.
Z relacji związkowców z NSZZ "Solidarność" wynika, że list z żądaniami trafił do pracodawcy w ubiegłym tygodniu. Właściciel Biedronki odpowiedział i zaproponował konkretne rozwiązanie.
"Zaskoczona jestem". Tyle za oscypki zapłacili turyści
Pracodawca wyznaczył termin spotkania w celu omówienia postulatów zgłoszonych w ramach sporu zbiorowego. Spotkanie odbędzie się 12 lutego z udziałem przedstawicieli NSZZ "Solidarność" oraz zarządu Jeronimo Martins Polska. Szczegóły dotyczące naszych żądań mają zostać omówione podczas rozmów - przyznaje w rozmowie z WP Finanse Gabriela Kaim, przewodnicząca NSZZ "Solidarność" w sieci Biedronka.
Jak wyjaśnia, wyznaczenie terminu spotkania traktowany jest "jako istotny etap procedury sporu zbiorowego oraz ważny krok w kierunku podjęcia dialogu".
- Od początku istniały obawy, czy pracodawca będzie skłonny do rozmów, dlatego samo wyznaczenie spotkania jest dla strony społecznej sygnałem, że kwestie poruszane przez pracowników będą przedmiotem bezpośrednich negocjacji - zwróciła uwagę przewodnicząca.
10 postulatów. "Oczekujemy konkretnych odpowiedzi"
We wspomnianym piśmie związkowcy zwrócili uwagę, że oficjalne zaprezentowanie żądań wynika z "ciągłego uchylania się pracodawcy od podjęcia rozmów mających na celu ustalenie zbiorowej podwyżki wynagrodzeń, zasad premiowania, warunków pracy i realizacji praw związkowych".
Wyszczególnili 10 postulatów:
- podniesienie stawek wynagrodzenia zasadniczego wszystkich pracowników Jeronimo Martins Polska o 1000 zł miesięcznie,
- wprowadzenie nagrody za obecność dla kierowników sklepów i zastępców kierowników sklepów w wysokości 500 zł miesięcznie,
- wprowadzenie miesięcznej premii (dodatku) dla pracowników lady mięsnej w wysokości 500 zł,
- ustalenie miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy,
- zwiększenie obsady sklepów Biedronka tak, aby możliwa była realizacja zadań zlecanych pracownikom w czasie ich normalnego czasu pracy,
- wprowadzenie stałej obsady kas samoobsługowych,
- organizowania pracy nieprzewidującego otwarcia sklepów Biedronka po godz. 22:00,
- wyprowadzenia kuponu śniadaniowego (lunchowego) dla pracowników zatrudnionych w systemie zmianowym w wysokości 200 zł miesięcznie,
- wprowadzenia czytelnych dla pracowników pasków płacowych (wynagrodzeń) pozwalających na szybkie i jednoznaczne ustalenie składników wynagrodzenia,
- zapewnienia organizacjom związkowym prawa do umieszczania na tablicach informacyjnych w sklepach Biedronka, centrach dystrybucyjnych i innych miejscach Jeronimo Martins Polska informacji o możliwości przystępowania do związków zawodowych i związanych z tym korzyści.
- Związek oczekuje konkretnych odpowiedzi na zgłoszone postulaty, w szczególności w zakresie podwyżek wynagrodzeń oraz poprawy warunków pracy. Liczymy, że rozmowy przyniosą realne propozycje, które będą mogły przełożyć się na poprawę sytuacji pracowników - podkreśla przewodnicząca.
Spór o godziny otwarcia Biedronki
Otwieranie sklepów Biedronka po godz. 22:00 było przedmiotem sporu w miniony weekend. Właściciel Biedronki podjął decyzję, aby 31 stycznia placówki dyskontu były otwarte do godz. 23:30.
Pracownicy mieli zostać poinformowani o tym dopiero na kilka dni przed faktem, co wywołało oburzenie. Związki zawodowe zarzuciły Biedronce, że podejmując decyzję na poziomie ogólnopolskim, nie uwzględniła odmiennych realiów poszczególnych sklepów. Podkreślali, że jeśli pracodawca nie podejmie rozmów, złożą skargę do Głównego Inspektoratu Pracy w związku z podejrzeniem złamania przepisów prawa pracy.
"Jesteśmy w trakcie analizy otrzymanego pisma. Niezmiennie podkreślamy, że Biedronka rygorystycznie stosuje się do obowiązujących przepisów prawa pracy" - stwierdziła w odpowiedzi przesłanej WP Finanse Katarzyna Strugalska, Dyrektor ds. Relacji Pracowniczych w sieci Biedronka.
Jak dodała, "związki zawodowe nie są uprawnione do negocjacji czasy pracy sklepów".