Trwa ładowanie...
d43gyj2

Byk pobił tygrysa? Kolejna kłótnia o energetyki

Kłótnia o markę Tiger sprawiła, że obecnie najpopularniejszym napojem energetycznym w Polsce stał się Red Bull. Przynajmniej tak twierdzi międzynarodowy koncern - pisze "Puls Biznesu".
Share
Byk pobił tygrysa? Kolejna kłótnia o energetyki
Źródło: Maspex Wadowice
d43gyj2

Od końca ubiegłego roku trwa kłótnia o to do kogo należy marka dotąd najpopularniejszego napoju energetycznego w Polsce - Tigera. Były bokser Dariusz Michalczewski, który był twarzą reklamową energetyka produkowanego przez firmę Food Care zerwał kontrakt i poszedł do konkurencyjnego Maspeksu. Ten wypuścił na rynek swój napój o nazwie Tiger. W tej sprawie sądy co chwilę wydają nowe wyroki zakazując sprzedaży i reklamy napojów. Pomimo to na sklepowych półkach są dziś Tigery produkowane przez dwie różne firmy.

Całe zamieszanie spowodowało, że na pozycję lidera polskich energetyków znalazł się konkurencyjny Red Bull. Tak przynajmniej twierdzi rzeczniczka marki Anna Czarniecka, powołująca się na dane agencji Nielsen - pisze "PB". Jej zdaniem dziś 21,1 proc. udziałów w rynku to Red Bull, a 17,9 to sprzedaż Tigera produkowanego przez Food Care ( razem z mutacjami takimi jak Black czy Tiger Black).

Międzynarodowy koncern zapomina jednak, że na rynku jest drugi napój, który częściowo wypiera ze sklepów produkt Food Care. Z tego punktu widzenia marka Tiger, choć produkowana przez dwie firmy cały czas jest liderem polskiego rynku. Jak podaje "PB" powołując się na nieoficjalne informacje należy do niego jedna czwarta rynku energetyków w Polsce.

Dla Red Bulla kwestia bycia numerem jeden to nie tylko kwestia pieniędzy, ale także korporacyjnego honoru. Praktycznie we wszystkich krajach, w których można kupić ten energetyk, zajmuje on pozycję lidera. Jedynym dużym rynkiem, który jeszcze się opiera jest Polska.

Wirtualna Polska / Puls Biznesu

d43gyj2

Podziel się opinią

Share
d43gyj2
d43gyj2