Były wiceminister o składkach rolników. "Zostawmy KRUS tak, jak jest"
Michał Kołodziejczak ujawnił, że rozmawia z premierem o utworzeniu stanowiska odpowiedzialnego za handel żywnością. Krytykuje politykę sieci handlowych i ocenia, że umowa UE–Mercosur nie zagrozi polskiemu rolnictwu. Komentuje też kwestie składek.
Michał Kołodziejczak, poseł KO i założyciel Agrounii, w rozmowie w Radiu Zet zapowiedział zabiegi o powołanie rządowego pełnomocnika ds. handlu żywnością.
"Staram się przekonać pana premiera od jakiegoś czasu, że jest w Polsce potrzebna dodatkowa funkcja, człowiek, który będzie zajmował się tym, co dzieje się w handlu żywnością w Polsce" — powiedział w Gościu Radia Zet były wiceminister w rządzie Donalda Tuska.
Kilka miesięcy temu mówili o kurniku. Zapytaliśmy w Wilanowie o Dino
"Zostawmy KRUS tak, jak jest"
Kołodziejczak odniósł się też do kwestii składek zdrowotnych rolników i podkreślił, że rolnicy mają duży udział w tym, co dzieje się w Polsce. "Zostawmy KRUS tak, jak jest".
– Nie pozwolę, żeby Polacy pokłócili się między sobą o to, kto jakie składki płaci – powiedział Kołodziejczak.
Przyznał jednak, że faktycznie są tu pewne dysproporcje, ale jego zdaniem sprawa nie jest czarno-biała. Dodał, że w jego okręgu jeden z lekarzy ma zarabiać 300 tys. zł miesięcznie.
Ci rolnicy płacili podatki – mniejsze i większe – żeby tacy ludzie mogli się uczyć, skończyć publiczne studia, odbyć staż w publicznym szpitalu – mówił w "Gościu Radia ZET" Michał Kołodziejczak. – Przyjrzyjmy się temu, ile lekarze zarabiają. Nie podoba mi się to. Zajrzyjmy im w kieszenie, jeśli mamy mówić o leczeniu – apelował poseł.
Kołodziejczak odniósł się też do umowy UE–Mercosur. Podał, że w 2023 r. do UE trafiło 200 tys. ton wołowiny z cłem 20 proc., a projekt przewiduje 99 tys. ton z cłem 7,5 proc. Uznał, że wpływ porozumienia na polskie rolnictwo będzie znikomy. Zaproponował strategię ofensywną: domaganie się dodatkowych środków na rolnictwo, przemysł rolno-spożywczy i przetwórstwo.
Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa, zwraca uwagę na potencjalne wyzwania związane z wejściem Ukrainy do Unii Europejskiej.
Zełenski mówi, że będą w 2027 roku gotowi, by wyjść do UE. Mamy tutaj realne zagrożenie. Mówimy o zagrożeniu Mercosurem, ale to jest pikuś w porównaniu do Ukrainy – ocenił Kołodziejczak w programie "Gość Radia ZET".
Źródło: RadioZet, WP Finanse