Cała nadzieja w Fed?

W środę w USA gracze znowu nie dostali ze sfery makro informacji, które zachęcałyby do kupna akcji. Byki jednak dzielnie broniły rynku przed przeceną. Pomagała im technika i nadzieja na pomoc Fed. O tym wszystkim na końcu komentarza. Spójrzmy teraz na dane makro.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion

Raport o lipcowych zamówieniach na dobra trwałego użytku na pozór był dramatyczny. Na pozór, bo dane z czerwca zweryfikowano wyraźnie w górę. Jeśli uwzględni się ten czynnik, to można powiedzieć, że dane były „tylko” bardzo słabe. Zamówienia wzrosły o 0,3 proc., a bez środków transportu (ważniejszy wskaźnik) spadły o 3,8 proc. Oczekiwano w tej ostatniej kategorii wzrostu o 0,5 proc. Najgorsze było to, że o 8 procent spadły zamówienia inwestycyjne (bez wojskowych). Jeśli zmniejszają się inwestycje, to bardzo źle to wróży gospodarce. Okazało się też, że w lipcu sprzedaż nowych domów spadła aż o 12,4 procent - do poziomu najniższego w historii tych danych (od 1963 roku). Mediana cenowa spadła o 4,8 proc. r/r. Ten raport potwierdzał to, co widzieliśmy już w raporcie o sprzedaży na rynku wtórnym. Przypominam jednak, że to mogą być ostatnie tak słabe raporty – wynik perturbacji po wygaśnięciu dopłat do kupna domów.

Zachowanie rynku akcji było całkowicie niezgodne z fundamentami, ale za to dosyć logiczne. Już początek sesji pokazał, że mimo fatalnych danych rynek nie chce się poddać przecenie. Przede wszystkim drugi dzień z rzędu mocno drożały akcje deweloperów, co sygnalizowało, że rynek wierzy w osiągnięcia dna na rynku nieruchomości. Poza tym, co prawda na początku sesji indeksy spadły, ale już po dwóch godzinach indeks S&P 500 w okolicach 1.040 pkt. (poziom, który w tym roku często zatrzymywał przeceny) wyrysował podwójne dno i wrócił do poziomu z wtorku.

Potem było już tylko lepiej. Gracze uwierzyli, że wsparcie techniczne zatrzyma przecenę. Pomagała im wiara w to, że tak złe dane zmuszą Fed (i być może administrację USA) do wyasygnowania kolejnego pakietu pomocy gospodarce. Indeksy wzrosły, ale traktowałbym to na razie jako tylko i wyłącznie odbicie. Jedno jest jednak pewne: prawdopodobieństwo wykreowania jesienią formacji odwróconej głowy z ramionami nadal jest spore.

GPW po mocno spadkowej, wtorkowej sesji w USA też rozpoczęła sesję spadkiem indeksów, ale był on niewielki i bardzo szybko został zredukowany do zera, a potem WIG20 ruszył na północ. Naśladowaliśmy to, co działo się na innych giełdach europejskich. Nie było więc nic dziwnego w tym, że już po godzinie indeksy zawróciły, a po południu WIG20 tracił około pół procent. Skończyło się już wtedy polowanie na raport półroczny PZU. Cena akcji PZU spadała i prowadziła indeks na południe. Wyglądało to tak jakby byli inwestorzy wiedzący o tym, że wynik będzie gorszy od prognoz.

Publikacja danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA pogorszyła nastroje, ale rynek dzielnie się bronił przed dużą przeceną pozostając nieco pod poziomem 2.400 pkt.. Nawet kolejne, bardzo złe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości nie pogłębiły spadku, który był (jeśli pamięta się o okolicznościach) niewielki. Rynek szykował się już do odbicia i (jak widać po wczorajszym zachowaniu giełd amerykańskich) miał rację.

Piotr Kuczyński
Główny Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Nowe przepisy dotyczące marynarzy. Oto co się zmieniło
Nowe przepisy dotyczące marynarzy. Oto co się zmieniło
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Paraliż kolejowy. Awaria goni awarię na północy kraju
Paraliż kolejowy. Awaria goni awarię na północy kraju
ZUS zwraca pieniądze po zmarłych. "Zajmuje to 10 minut"
ZUS zwraca pieniądze po zmarłych. "Zajmuje to 10 minut"
Tyle w 2026 r. kosztują pączki u córki Magdy Gessler. Ceny znów w górę
Tyle w 2026 r. kosztują pączki u córki Magdy Gessler. Ceny znów w górę
"Nie śpimy po drodze, jedziemy 18 godzin". Rolnicy ruszyli na Warszawę
"Nie śpimy po drodze, jedziemy 18 godzin". Rolnicy ruszyli na Warszawę
Wjechał w tył auta. Trafi do więzienia na 7 miesięcy
Wjechał w tył auta. Trafi do więzienia na 7 miesięcy
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Po prawie 50 latach zamknęli kultowy sklep w Szczecinie. Oto powody
Po prawie 50 latach zamknęli kultowy sklep w Szczecinie. Oto powody
Duży wzrost bezrobocia w Krakowie. Ta grupa najbardziej zagrożona
Duży wzrost bezrobocia w Krakowie. Ta grupa najbardziej zagrożona
Legendarny polski zakład upada. To koniec 100-letniej historii
Legendarny polski zakład upada. To koniec 100-letniej historii
Niemiecki browar na skraju upadku. Zagrożonych jest 300 miejsc pracy
Niemiecki browar na skraju upadku. Zagrożonych jest 300 miejsc pracy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟