Cieszą się Francuzi, martwi Europa. Tylko o co?

Nowy prezydent Francji może nam zabrać unijne pieniądze, aby przekazać je na ratowanie Hiszpanii - przewiduje część ekonomistów. Na razie wybory we Francji i Grecji sprawiają, że na wartości traci złotówka.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | Philippe Desmazes

Rynki finansowe negatywnie zareagowały na wyniki wyborów prezydenckich we Francji i parlamentarnych w Grecji. Wygrana socjalisty w Paryżu i brak większości potrzebnej do przeprowadzenia dalszych cięć w Atenach odbiły się nawet na giełdach w Azji. Japoński indeks Nikkei 225 stracił na koniec sesji 2,7 proc., Hang Seng w Hongkongu spadł o 2,4 proc., a południowokoreański Kospi o 1,8 proc.

- Inwestorzy niepokoją się, czy pakt fiskalny strefy euro przetrwa - powiedział BBC Arjuna Mahendran z HSBC Pivate Banku.

Początek dnia był słaby. W Europie niemiecki DAX stracił 0,9 proc., francuski CAC - 1,43 proc., a hiszpański IBEX - 1,53 proc. WIG20 rozpoczął dzień na 1,28-procentowym minusie. Jednak końcówka zadziwiła. Giełda w Polsce wyszła nawet na plus!

- Wejście do parlamentu skrajnych formacji politycznych wskazuje na narastającą frustrację w tamtejszym społeczeństwie i wprowadza czynniki ryzyka. Inwestorzy boją się, iż Grecja może porzucić dotychczasowe planowane reformy strukturalne. Eurodolar otworzył się prospadkową luką, która wypadła poniżej poziomu 1,30 EUR/USD, tym samym zwiększając awersję do ryzyka i bezpośrednio uderzając w waluty emerging markets, w tym złotego - Konrad Ryczko z DM BOŚ w porannym komentarzu walutowym.

Złoty jednak w ciągu dnia również zaskoczył i umocnił się do głównych walut.

Zmienność na rynkach to nie jedyne problemy, jakie mogą nam zgotować wyniki wyborów w Paryżu i Atenach. Zdaniem głównego ekonomisty Wealth Solutions Macieja Bitnera wybór Francois Hollanda na prezydenta Francji może też mieć długoterminowe negatywne skutki dla Polski.

- Jednym ze źródeł finansowania inwestycji infrastrukturalnych ma być "zmobilizowanie niewykorzystanych możliwości europejskich funduszy strukturalnych". W tym ostatnim pomyśle, polegającym de facto na przekierowaniu środków ze wschodu UE na południe, kryje się zagrożenie dla Polski, która w ostatnich latach jest największym beneficjentem pieniędzy unijnych - uważa analityk Wealth Solutions .

Zupełnie innego zdania jest Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion. Zmiana prezydenta Francji dla Polski to pozytywna informacja.
- Przecież to Sarkozy chciał ograniczyć składkę Francji do Unii Europejskiej. Gdyby do tego doszło, to mniej pieniędzy dawać chciałyby także inne kraje i wtedy Polska na pewno by straciła. Z ust Hollande'a nic podobnego nie słyszałem. Trzeba przestać robić z niego złego wilka, albo wręcz wilkołaka. Żadnego dramatu z tego nie będzie - uważa analityk.

Jak dodaje, jeśli Hollande zrealizuje swoje zapowiedzi związane z Europejskim Bankiem Centralnym, to będzie to mieć też pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy krajów strefy euro, a w dalszej perspektywie Polski.

- Wśród państw strefy euro i Komisji Europejskiej słyszę już pozytywne opinie o pomysłach Hollanda na rozluźnienie paktu fiskalnego. Wszystko dlatego, że w Grecji spowodował on dojście do władzy partii skrajnie prawicowych - uważa Kuczyński. - Uważam, że jego pomysł, aby EBC dbał nie tylko o inflację, ale także o rozwój gospodarczy i zatrudnienie, będzie mieć tylko pozytywne skutki. Jakoś w Stanach Zjednoczonych takie działania FED nikomu nie zaszkodziły - dodaje.

Kuczyński uważa, że dzisiejsze spadki na giełdach to nie tyle efekt wyborów we Francji, ale w Grecji. Brak większości parlamentarnej pozwalającej na podtrzymanie programu reform i wychodzenia z gigantycznego zadłużenia jest dużo większym problemem niż umiarkowany w poglądach socjalistyczny prezydent Francji. Grecki indeks ATHEX Composite spadał dziś rano nawet o 7 proc.

- Jest olbrzymie ryzyko, że plan oddłużania Grecji nie będzie realizowany w takim trybie i kształcie, jak to dotychczas planowano. Dzisiejsza reakcja inwestorów w postaci spadków cen akcji odzwierciedla tę niepewność - mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku.

Co by oznaczało wycofanie się Aten z wcześniej uzgodnionych reform - aż strach pomyśleć. Dotychczas bankructwo Grecji było kontrolowane, bo jej wierzyciele przy negocjacjach wspomaganych przez UE z trudem, ale jednak potrafili się porozumieć. Jeśli teraz nowa władza odwróci się od uzgodnień, może dojść do niekontrolowanego bankructwa. Niektórzy ekonomiści w takim wypadku wieszczyli nawet rozpad całej Unii Europejskiej lub jej podział.

Jednak zdaniem Wiktora Wojciechowskiego do takiego scenariusza jeszcze daleko.
- Istnieje szansa na to, że powstanie w Grecji koalicja rządowa zdolna do dalszego reformowania kraju - uważa ekonomista.

Tymczasem giełda w Atenach kończy dzienne notowania na poziomie -6,67 proc. W ciągu dnia spadki greckiego indeksu sięgały nawet 8 proc. Pozostałe europejskie indeksy zachowywały się jednak lepiej. Na koniec handlu większość z nich notowała dodatnie wartości. WIG20 po fixingu zaświecił się na zielono 0,33 punktu procentowego ponad kreską.

Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟