Filip Chajzer stawia na franczyzę. Tyle kosztuje licencja na kebaby
Filip Chajzer ogłosił, że marka Kreuzberg Kraft Kebap przechodzi na model franczyzowy. – Jako firma jesteśmy teraz na etapie transformacji – mówił były prezenter TVN. Oto, ile kosztuje licencja i jakie warunki trzeba spełnić, by dołączyć do sieci.
Filip Chajzer od pewnego czasu rozwija własną sieć budek z kebabem pod nazwą Kreuzberg Kraft Kebap. Jak informują "Wiadomości Handlowe", po sukcesie własnych lokali, prezenter ogłosił na targach Franczyza Expo 2026 przejście na model franczyzowy.
Polski biegun zimna. Pokazał, ile płaci za ogrzewanie domu na Podlasiu
Ile kosztuje licencja Kreuzberg Kraft Kebap?
Impulsem do zmiany okazała się współpraca z małżeństwem z północnej Polski, które pilotażowo przejęło jeden z lokali Chajzera. Rozwiązanie sprawdziło się tak dobrze, że przedsiębiorca postanowił rozszerzyć działalność w formie franczyzy.
- Jako firma jesteśmy teraz na etapie transformacji. Zostawiam sobie trzy punkty: dwa w Krakowie i jeden w Kielcach. Pozostałe przekazuję franczyzobiorcom - mówił Filip Chajzer w rozmowie z portalem.
Obecnie w sieci działa już pięciu partnerów franczyzowych, a kolejny punkt ma ruszyć w kwietniu na gdańskiej Starówce. - Chcę, żeby moja sieć rosła, ale nie za wszelką cenę. Utrzymanie jakości jest najważniejsze - podkreślił przedsiębiorca.
Jak ustalił portal, marka celuje w lokalizacje o dużym potencjale sprzedażowym. Franczyzobiorca nie musi inwestować w food truck - działalność może być prowadzona w odpowiednio przygotowanym lokalu. Co więcej, nie ma obowiązku korzystania z konkretnych dostawców.
Aby zostać licencjobiorcą Kreuzberg Kraft Kebap trzeba wpłacić 15 tys. zł wpisowego a co miesiąc uiszczać 3 tys. zł stałej opłaty franczyzowej. Całkowita inwestycja w punkt wynosi około 150 tys. zł.
Mieszkańcy Krakowa skarżą się na budkę Chajzera
Pierwszy lokal Kreuzberg Kraft Kebap powstał w Warszawie przy ul. Burakowskiej 14, a w kulminacyjnym momencie sieć miała siedem punktów, m.in. w Toruniu i Łodzi.
Kebabowy biznes byłego prezentera nie wszystkim jednak przypadł do gustu. W kwietniu 2025 r. informowaliśmy w WP Finanse, że food truck w Krakowie wywołał burzę.
Mieszkańcy skarżyli się, że budka częściowo przesłoniła XIX-wieczny Pałac Wołodkowiczów, który jest obiektem wpisanym do rejestru zabytków. "To są jakieś niedorzeczne jaja" - ocenił w mediach społecznościowych Tomasz Pytko z Koalicji Ruchów Krakowskich i radny dzielnicowy.
Źródło: wiadomoscihandlowe.pl, WP Finanse