Gang złodziei bydła w rękach policji. Kradli krowy na Podlasiu
Policjanci z Łap zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o kradzież bydła oraz napaść na rolnika w gminie Łapy. Wartość skradzionych zwierząt szacuje się na blisko 60 tys. zł - podaje bialystok.policja.gov.pl.
Funkcjonariusze miejscowej policji zidentyfikowali i zatrzymali grupę pięciu mężczyzn odpowiedzialnych za kradzież bydła. Łupem złodziei padły dwie jałówki i dwa byki, a podobnych przestępstw dokonano jeszcze pięć razy. Sprawa dotyczy skradzionych siedmiu sztuk bydła o łącznej wartości blisko 60 tys. złotych.
Pod koniec października 2025 r. doszło do incydentu, w którym poszkodowany został jeden z gospodarzy, próbujący złapać złodziei na gorącym uczynku. Rolnik zobaczył samochód na mało uczęszczanej drodze i postanowił sprawdzić niecodzenną sytuację. Natknął się na zamaskowanych mężczyzn przy wiązanych do drzewa bykach. Zaświecił latarką, co spowodowało agresję ze strony przestępców, którzy zaatakowali go, każąc leżeć na ziemi, aż odjadą.
Są tylko trzy takie Lidle w Polsce. Byliśmy na zakupach w środku nocy
Policja ustaliła miejsce pobytu pięciu podejrzanych. W grudniu zatrzymano dwóch z nich: 40-latka i jego młodszego wspólnika. Przy tej okazji zabezpieczono kominiarki i pojazdy, które służyły do popełniania przestępstw. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się również broń palna i amunicja u jednego z podejrzanych.
Policjanci szukają skradzionych krów
Prokurator postawił zarzuty kradzieży, usiłowania kradzieży oraz kradzieży rozbójniczej czterdziestolatkowi, który działał w warunkach recydywy, co skutkowało zastosowaniem trzymiesięcznego aresztu przez sąd. Kara za takie przestępstwa może sięgać 10 lat więzienia, a w przypadku recydywy być zwiększona o połowę. Śledztwo jest w toku, a mundurowi prowadzą dalsze czynności, by zlokalizować skradzione krowy.
Źródło: bialystok.policja.gov.pl