Były gwiazdor reality show i poseł SLD pod ostrzałem. Nie chcą jego inwestycji

Mieszkańcy Lipnik na Mazurach protestują przeciwko biogazowni planowanej przez Sebastiana Florka, byłego posła SLD i uczestnika Big Brothera. Boją się ciężarówek i zapachów, choć Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) ocenia, że inwestycja środowisku nie zagrozi.

1Sebastian Florek/ilustracyjne zdjęcie biogazowni
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, Getty Images | MACIEJ ZIENKIEWICZ
Michał Krawiel

Mieszkańcy wsi Lipniki niedaleko Szczytna na Mazurach protestują przeciwko planom budowy biogazowni w ich miejscowości. Przed laty działało tam Państwowe Gospodarstwo Rolne.

Planowana instalacja ma powstać na terenie objętym programem Natura 2000. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim o bezpieczeństwo dzieci, które ich zdaniem może być zagrożone przez zwiększony ruch ciężarówek, a także o możliwe uciążliwości zapachowe.

Spór w tej sprawie trwa od blisko pięciu lat, jednak ostatnio wszedł w kolejną fazę. Mieszkańcy złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego od decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która wydała zgodę na budowę biogazowni na obszarze Natura 2000.

Zmierzyliśmy jak głośne są wiatraki. Jest się czego obawiać?

To była decyzja uzasadniona. A potem, po roku, ten sam organ nagle uznał, że inwestycja jest zgodna z prawem. Zwrot o 180 stopni. A teraz poszli jeszcze dalej. To absurd. Nie ma uzasadnienia, więc nie ma od czego się odwoływać. A formalnie decyzję musi podpisać wójt, choć przygotowuje ją urbanista zewnętrzny, bo żaden z urzędników nie ma takich uprawnień. To pokazuje, jak skomplikowana i nieuczciwa stała się ta procedura - mówił na sesji rady gminy wójt Jedwabna Sławomir Ambroziak, cytowany przez tygodnikszczytno.pl.

Planowana instalacja o mocy do 0,5 MW ma obejmować dwa zbiorniki fermentacyjne i pofermentacyjne, kontener techniczny, jednostkę kogeneracyjną, silosy na surowce oraz budynek do ich dozowania. Biogaz ma być wytwarzany z odpadów rolniczych i poprzemysłowych, m.in. z kiszonek traw, kukurydzy i słomy.

- Będą tu jeździły ciężarówki. Ja mam małe dzieci, obawiam się o ich bezpieczeństwo. Obawiam się też tego zapachu, który będzie (…). Pogonimy go stąd, on się będzie rozwijał, zarabiał pieniądze… ale nie u nas w Lipnikach, my byliśmy tu pierwsi. Nie damy się (…). Będziemy walczyć - mówili cytowani przez Radio Olsztyn mieszkańcy Lipnik.

Projekt gwiazdy Big Brothera

Za inwestycją w biogazownię stoi Sebastian Florek, który zdobył ogólnopolską rozpoznawalność na początku XXI wieku jako uczestnik pierwszej edycji reality show Big Brother w 2001 r. Pochodzący spod Olsztyna Florek przekuł popularność w karierę polityczną - w latach 2001-2005 był posłem z ramienia SLD. Przez kolejne dwie dekady związany był głównie z działalnością biznesową.

W 2020 r. złożyłem wniosek o warunki zabudowy, a ponieważ teren leży w obszarze Natura 2000, całość bardzo się przeciągała. Teraz dopiero na jesieni, miesiąc czy dwa miesiące temu, otrzymałem decyzję. Mieszkańcy złożyli jednak odwołanie do SKO i dalej czekam na wynik - mówi WP Finanse Sebastian Florek.

Dodaje, że biogazownia ma działać wyłącznie w ramach gospodarstwa rolnego i będzie korzystał tylko z własnego substratu, z gospodarstwa o powierzchni ponad 300 hektarów.

- Nie będzie żadnego dowożenia czegokolwiek z zewnątrz - podkreśla.

Były poseł jest też zaskoczony zarzutami dotyczącymi smrodu, ponieważ - jak sam zauważa - we wsi są krowy i zapach bydła nikomu nie przeszkadza. Dodaje również, że proponował, iż będzie udostępniał za darmo ciepło, ale według niego mieszkańcy nie byli zainteresowani.

RDOŚ odpowiada na zarzuty

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie podkreśla, że samo położenie inwestycji na obszarze Natura 2000 nie oznacza automatycznego zakazu budowy.

"Objęcie danego terenu obszarową formą ochrony przyrody nie wyklucza możliwości realizacji jakichkolwiek inwestycji, choć ich dopuszczalność zależy od rodzaju i skali planowanej inwestycji oraz lokalnych uwarunkowań przyrodniczych" - wyjaśnia w odpowiedzi na pytania WP Finanse rzeczniczka RDOŚ w Olsztynie Justyna Januszewicz.

RDOŚ przeanalizował wpływ planowanej biogazowni o mocy do 0,5 MW na obszar specjalnej ochrony ptaków Puszcza Napiwodzko-Ramucka. Z tej oceny - jak przekazuje urzędniczka - wynika, że inwestycja "nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać" na teren chroniony, w tym na gatunki ptaków objęte ochroną.

Co więcej, według RDOŚ działalność biogazowni może "sprzyjać koszeniu i zbieraniu biomasy", a pod warunkiem zachowania właściwych terminów, "będzie służyła rozwojowi wrażliwej i cennej roślinności" ważnej dla utrzymania siedlisk takich gatunków jak derkacz czy orlik krzykliwy.

RDOŚ zaznacza również, że ze względu na parametry inwestycji biogazownia "nie kwalifikowała się do przedsięwzięć, które wymagają uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach". Tym samym urząd nie miał podstaw prawnych, by prowadzić postępowanie dotyczące ewentualnych warunków minimalizujących np. hałas czy zapach.

"W przyszłości jednak działalność biogazowni może być objęta kontrolą Inspekcji Ochrony Środowiska, która weryfikuje zgodność z przepisami prawnymi dotyczącymi m.in. poziomu emisji zanieczyszczeń i hałasu" - podsumowuje rzeczniczka.

Michał Krawiel, dziennikarz WP Finansemoney.pl

Wybrane dla Ciebie
5 tys. złotych. Tyle potrafią zarobić jednego dnia
5 tys. złotych. Tyle potrafią zarobić jednego dnia
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Turystyka dentystyczna Polaków. Tu jeżdżą po plomby za 50 zł
Matematyk analizował wygrane w Lotto i Eurojackpot. Mówi, w co grać
Matematyk analizował wygrane w Lotto i Eurojackpot. Mówi, w co grać
Król mebli z Sulęcina. To usłyszał u Romów, którym dostarczył towar
Król mebli z Sulęcina. To usłyszał u Romów, którym dostarczył towar
Woda stanowiła poważne ryzyko dla 20 tys. osób. Służby badają sprawę
Woda stanowiła poważne ryzyko dla 20 tys. osób. Służby badają sprawę
Nie każdy emeryt dostanie taką samą trzynastkę. Tabela brutto-netto
Nie każdy emeryt dostanie taką samą trzynastkę. Tabela brutto-netto
Tu wzięli się za wynajem z Booking i Airbnb. "Wyśledzili moje oferty"
Tu wzięli się za wynajem z Booking i Airbnb. "Wyśledzili moje oferty"
System kaucyjny do zmiany. Ta rzecz najbardziej wkurza Polaków
System kaucyjny do zmiany. Ta rzecz najbardziej wkurza Polaków
"Smród taki, że okna nie można otworzyć". Mieszkańcy mają dość
"Smród taki, że okna nie można otworzyć". Mieszkańcy mają dość
Trwa śledztwo. Prokuratura: Kierowcy ZTM traktowani jak niewolnicy
Trwa śledztwo. Prokuratura: Kierowcy ZTM traktowani jak niewolnicy
Polacy kupują mieszkania za granicą. Zakupy pod lupą skarbówki
Polacy kupują mieszkania za granicą. Zakupy pod lupą skarbówki
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟