Trwa ładowanie...
dywersyfikacja
01-08-2009 10:20

Kowalski: długoterminowy kontrakt z Rosją udaremni dywersyfikację

Długoterminowy kontrakt na dodatkowe dostawy gazu z Rosji po 2014 roku udaremni polskie projekty dywersyfikacyjne oraz spowoduje wyższe ceny gazu dla Polaków - uważa członek zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego w Kancelarii Prezydenta Janusz Kowalski.

Share
Kowalski: długoterminowy kontrakt z Rosją udaremni dywersyfikacjęŹródło: AFP, fot: SAMUEL KUBANI
dc3i9rc

_ Taki kontrakt zwiększy nasze uzależnienie od dostaw rosyjskiego gazu na kolejne kilkadziesiąt lat _ - powiedział w sobotę PAP.

Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka Polska potrzebuje dodatkowego gazu z Rosji, a projekty, dzięki którym Polska będzie mogła sprowadzać gaz od innych dostawców, nie zostały jeszcze zrealizowane.

W czwartek i piątek odbyła się w Ministerstwie Gospodarki kolejna runda międzyrządowych negocjacji w sprawie dodatkowych dostaw rosyjskiego gazu do Polski po 2010 roku. Nie zakończyła się one porozumieniem ze względu na spór o funkcjonowanie spółki EuRoPolGaz. Rozmowy mają być kontynuowane.

dc3i9rc

Dodatkowe dostawy rosyjskiego gazu są potrzebne ze względu na wygaśnięcie kontraktu z rosyjsko-ukraińskim RosUkrEnergo (RUE) z końcem tego roku. Na jego podstawie wpływało rocznie do Polski od 2006 roku - 2,3 mld m sześc. gazu. Już od początku tego roku dostawy nie były realizowane, ponieważ spółka została wyeliminowana z pośrednictwa w handlu gazem między Rosją i Ukrainą.

Rosjanie chcą, by dodatkowe dostawy gazu były objęte długoterminowym porozumieniem między rządami Polski i Rosji. Chodzi o aneks do umowy międzyrządowej z 1993 roku w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski do 2022 roku; umowa towarzyszy tzw. kontraktowi jamalskiemu między PGNiG a Gazpromem. Na jego podstawie rocznie do Polski wpływa ok. 7 mld m sześc. gazu. Nowe porozumienie może obejmować dłuższy okres.

_ Dodatkowe 2-3 mld m sześć. gazu dołożone do kontraktu jamalskiego, wydłużenie czasu jego trwania oraz zgoda na budowę drugiej nitki Jamału (gazociąg transportujący rosyjski gaz do Polski i Niemiec - PAP) oznacza zaniechanie rozbudowy terminala LNG po 2014 roku z 2,5 do 7,5 mld m sześć. oraz koniec marzeń o gazie z Norwegii _ - podkreślił Kowalski. Zwiększenie rosyjskich dostaw aż do roku 2022 lub dłużej uważa za sprzeczne z polską racją stanu.

Od 2014 roku Polska ma otrzymywać skroplony gaz LNG poprzez budowany terminal LNG w Świnoujściu. Początkowo terminal ma pozwolić na odbiór 2,5 mld m sześc. gazu rocznie; jednak po rozbudowie moce terminalu mogłyby zostać potrojone. Ponadto konsorcjum Skanled, którego członkiem jest PGNiG, miało wybudować na przełomie 2012 i 2013 roku gazociąg z Norwegii do Danii i Szwecji, z Danii norweski gaz miał popłynąć do Polski planowanym gazociągiem Baltic Pipe. PGNiG zamierzało sprowadzać tą drogą 3 mld m sześć. gazu, jednak pod koniec kwietnia konsorcjum zawiesiło projekt, wycofało się z niego wiele skandynawskich firm.
_ Podczas negocjacji kontraktu na dostawy rosyjskiego gazu do 2022 r. nie rozmawiamy o drugiej nitce Jamału. Uważamy jednak, że lepiej być węzłem niż dziurą w sieci połączeń transgranicznych _ - powiedział PAP dyrektor departamentu ropy i gazu w MG Maciej Kaliski. _ Przedłużenie kontraktu jamalskiego jest zgodne z polską racją stanu, bo gaz rosyjski zawsze będzie elementem polskiego bilansu energetycznego, oczywiście w odpowiednich proporcjach _ - dodał.

dc3i9rc

Resort skarbu zdecydował, że terminal LNG będzie miał pojemność 5 mld m sześć. z możliwością rozbudowy do 7,5 mld m sześc. - powiedział Kaliski. Dodał, że resort gospodarki jest nadal zainteresowany dostawami norweskiego gazu. _ Nie zależy to tylko od nas, ale od porozumienia Statoil - rząd norweski. Z tego względu nie można łączyć powodzenia tego projektu z kontraktem na gaz rosyjski _ - zaznaczył. Jednak prezydencki ekspert obawia się, że jeśli podpiszemy długoterminową umowę na dodatkowy gaz z Rosją, to "w Polsce wystąpi nadwyżka rosyjskiego gazu, której nie będziemy mieli możliwości nikomu odsprzedać" ze względu na zakaz reeksportu w kontrakcie jamalskim. W jego opinii, jeśli będziemy eksportować własny surowiec, to "albo spadnie krajowe wydobycie gazu, albo nie będzie czym subsydiować drogiego, rosyjskiego gazu i Polacy zapłacą więcej za gaz".

Resort gospodarki uważa natomiast, że lepsza będzie lekka nadwyżka niż niedobór gazu i zapewnia, że PGNiG pracuje już nad strategią eksportową.

Wicepremier Pawlak pytany o możliwość zniesienia klauzuli o zakazie reeksportu w czasie toczących się negocjacji z Rosją, odpowiedział, że jeszcze się one nie zakończyły. _ Jak zakończymy negocjacje, to porozumienie będzie przyjmowała Rada Ministrów, więc decyzja będzie na pewno zrównoważona i uwzględniająca obecne i przyszłe uwarunkowania _ - powiedział PAP.

_ Toczące się negocjacje z Rosjanami uwzględniają ocenę obecnego i przyszłego zużycia gazu; a prognozowane zużycie będzie wzrastać _ - dodał. Jak wyjaśnił, bezpieczeństwo dostaw gazu na rynek krajowy może nam zapewnić ok. 8-9 mld m sześc. rosyjskiego gazu rocznie. Według niego, gaz ten jest Polsce potrzebny, ponieważ RUE przestało dostarczać surowiec, a projekty dywersyfikacyjne nie zostały jeszcze zrealizowane.

dc3i9rc

Kowalski uważa, że rząd nie wykorzystuje innych możliwości uzupełnienia brakującego gazu, skupiając się jedynie na negocjacjach z Rosją. Jego zdaniem na ten temat powinniśmy rozmawiać, w ramach tzw. solidarności energetycznej, także z Niemcami. _ Moglibyśmy odbierać od nich rosyjski gaz z wejścia Jamału np. we Włocławku _ - podkreślił. Niemcy nie mają bowiem w swoim kontrakcie z Rosją klauzuli zabraniającej reeksportu gazu.

_ PGNiG prowadzi handel i współpracę z różnymi partnerami, także z partnerami niemieckimi _ - odparł Pawlak. _ Złoża gazu są na wschodzie, a odbiorcy na zachodzie, trudno sobie wyobrazić, żeby inni odbiorcy oddawali nam gaz, tylko dlatego że my nie potrafimy go zakontraktować tam, gdzie jest produkowany _ - zaznaczył.

dc3i9rc
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dc3i9rc