Kradzieże psów spod sklepu. Oto co za to grozi
Policjanci z Olsztyna odnaleźli skradzionego psa i aresztowali mężczyznę podejrzanego o jego kradzież. Do zdarzenia doszło w poniedziałek na osiedlu Zatorze.
Olsztyńska policja interweniowała po zgłoszeniu kradzieży psa sprzed jednego ze sklepów w okolicy. Właścicielka zwierzęcia, która pozostawiła go na czas zakupów, po wyjściu stwierdziła jego brak. Pełna obaw, zgłosiła sprawę funkcjonariuszom z Olsztyna.
Jak podaje policja, krótko po zgłoszeniu, patrol z Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Życiu i Zdrowiu zauważył przed dworcem głównym mężczyznę z psem, który odpowiadał opisowi podanemu przez właścicielkę. 49-letni mężczyzna został poddany interwencji. Okazało się, że wcześniej widział psa przed sklepem i zdecydował się go zabrać.
Rewolucja w kolędzie. Ksiądz zobaczy, ile dajemy w "kopercie"
Odzyskane zwierzę przekazano właścicielce, a podejrzany trafił do aresztu. We wtorek postawiono mu zarzut kradzieży. Jak się tłumaczył, jego zamiarem było jedynie zabranie psa na spacer. Za ten czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
W Sopocie też skradziono psa
Do podobnego zdarzenia doszło w Sopocie. Opiekunowie huskiego po krótkich zakupach zauważyli, że pies zniknął sprzed wejścia, więc od razu zawiadomili policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli i przejrzeli nagrania z monitoringu, dzięki którym ustalili wizerunek podejrzanego, a informacje przekazali patrolom w mieście. Około godzinę po kradzieży policjanci dostrzegli mężczyznę pasującego do opisu — 59-letni mieszkaniec Sopotu został zatrzymany, a zwierzę odzyskano i oddano właścicielom.
Pies został niedawno kupiony za około 3000 zł. W trakcie czynności zatrzymany przyznał się do kradzieży.
Źródło: olsztyn.policja.gov.pl, sopot.policja.gov.pl