Kryzys szaleje na Białorusi

Na Białorusi ceny rosną, dochody maleją, a mieszkańcy tego kraju coraz więcej pieniędzy wydają na jedzenie. O sytuacji finansowej przeciętnej białoruskiej rodziny pisze agencja Interfax. Z danych statystycznych wynika, że 80 procent Białorusinów zarabia poniżej średniej, a 8 procent musi przeżyć miesiąc za mniej niż 100 dolarów.

Jeszcze rok temu średnia pensja na Białorusi wynosiła około 435 dolarów. W tym roku już tylko 330 dolarów. W okresie poprzedzającym kryzys ekonomiczny białoruskie władze zapewniały, że do przyszłego roku średnie wynagrodzenie sięgnie 700 dolarów.

Najlepiej zarabiają mieszkańcy Mińska, a najgorzej opłacani są pracownicy w obwodzie mohylewskim. Aż 40 procent wynagrodzenia Białorusini wydają na jedzenie. Znacznie wzrosły ceny: mleka, herbaty i mąki. Podobnie jest z cenami mięsa, owoców i warzyw. Białorusini najbardziej narzekają na wzrost cen usług komunalnych.

Choć o kryzysie na Białorusi mówi się niechętnie to odczuli już jego skutki restauratorzy, bowiem coraz mniej ludzi pojawia się w lokalach gastronomicznych. Narzekają również przedsiębiorcy, którzy od kilku miesięcy zapełniają swoimi towarami magazyny licząc, że uda się choć trochę sprzedać.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!